Rozkład dnia

Planeta przysiadła z wrażenia

na wytartym siodełku

i drży. Przeżywając wszystko

w ten sposób, może się

nieźle poobijać. Ta lepsza

połowa gliniarza mówi, żebym

nie przerywał sobie spaceru.

W porządku, będzie sam

jak zrozpaczony pasterz,

grzebiący patykiem w kościach

dawno nie widzianego stada.

Mrówki znalazły dzwonek

i pracują ciężko nad jego

tajemniczym zamilknięciem.

Zardzewiały łańcuch pękł

i pełznie teraz w świat,

ciągnąc za sobą czarną nitkę

z nogawki złodzieja. W pobliżu

jest gałąź, która też pęknie,

jeśli nie sfruną z niej

ptaki z dużymi dziobami.