Sarajewo w ogniu

Zakochałeś się w tej wojnie,

czy co?

A myślałem, że moja miłość

do napisów na grzbietach książek

nigdy nie wygaśnie. Franz

Kafka dopala się w rogu,

na podłodze. Masz oko,

trochę czytałeś i jesteś cwany,

w ogóle robisz wrażenie. Franz

Kafka prosił o to. Ale

dlaczego walnąłeś w Joyce’a?

Jamesa Joyce’a. Spodobało ci się.

Jeszcze kilka takich strzałów,

a zacznę zgadywać, kto będzie

następny. Przede mną

jedna z większych rewolucji

w prozie XX wieku; za mną

niezbyt gruba ściana; nade mną

raczej cienki parapet;

ja sam też nie należę

do gruboskórnych. Mam nadzieję,

że nie kręci się tam koło ciebie

jakiś spryciarz z grubszą rurą,

którego mógłbyś złapać za rękaw

i zachęcić do działania

słowami: „Widzisz tamto okno?

Pokazałem mu, z kogo zrzynał,

teraz ty mu pokaż,

jak wygląda koniec literatury”.

17 V 92