W mieście wielkim

Wciąż w morzu miasta sunie ten, to ów,

Koło mnie w mglistej i wielkiej kolei.

Spojrzenie w oczy i przemija już.

Kataryniarz korbą kręci.

W morze nicości jako kropli plusk

Pada, mijając mnie każdy z kolei.

Spojrzeć na trumnę i wyruszyć znów.

Kataryniarz korbą kręci.

Gromada trupów w morzu miasta prze

Na ukos ludzi, jeden, drugi, trzeci.

Spojrzeć na trumnę własną, minąć znów.

Kataryniarz korbą kręci.