LXXX. Upał

płakaliśmy po osiemnastoletniej Bojarskiej

nic nie rozumiejąc z jej osiemnastu lat

pogrzebanych zbyt nagle żeby nie szukać winnych

tej śmierci na pożółkłych fotografiach

wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy iż stoimy

na lubaczowskiej drodze by pochować

Bojarską w skwarze popołudniowego słońca

które wybiegło skądiś i położyło swoje

ręce na otwartej trumience i bawiło się

sobą w uśpionych włosach Helenki

jakże wesoło bawiło się słoneczko w uśpionych włosach

Helenki i zachęcało nas do wejrzenia w głąb siebie