VI

1

gwiazdo niespełna rozumu ziemskiego

zacznij od nowa czerpać w ciemnościach świata tego

gwiazdo niespełna rozumu ludzkiego

zacznij od nowa w ciemnościach mojego ciała marnego

najjaśniejsza gwiazdo niespełna rozumu i niespełna zamętu

zacznij na nowo od chaosu moich wnętrzności

a potem od swojego wozu

i pociągnij mnie w przepaść

najjaśniejsza gwiazdo niespełna rozumu

czy ty byłaś matką czy ty byłaś matką odebraną komuś

gwiazdo niespełna rozumu gwiazdo najjaśniejsza

za którą idziemy do domu obłąkanych

2.

czy ty byłaś zamknięta jak Dycka

w oślepiającym świetle schizofrenii

gwiazdo przeklęta czy ty się wzięłaś

z mojej matki Stefanii

o światło prosząc

czy ty się uskarżałaś na nią ze mroczna

to tylko my nie rozumiemy

co ona pragnie nam przekazać nie przekazując

owocu z pestek treści

co ona pragnie nam ofiarować nie ofiarowując

ona nam Pana Boga niosła

i w drodze osłabła jakby zobaczyła diabła

gwiazdo najjaśniejsza czy ty się wzięłaś

z mojej matki w ciemnościach

czy ty byłaś zamknięta jak Dycka

w oślepiającym świetle schizofrenii