XCIII. Przyjście i odejście

dzisiaj w przemyskiem brakuje mi ciebie

choć jestem w twoich portkach

brakuje mi ciebie i chętnie zapomniałbym

że w spodniach mam dziurkę na dziurce

choć przede wszystkim jestem w twoich portkach

strasznie zniszczonych i nie wstydzę się łat

na tyłku którym znaczę swoje przyjście i odejście

to także chodzę w twej pozaszywanej kurtce

chętnie więc nie zapinałbym rozporka

mocą którego znaczę swoje przyjście i odejście

nie tyle swoje co śmierci która wyobraź

to sobie wcale nie siusia w ciemno