XLVIII. Piosenka wieczorna

teraz nikt nie wydrze ci słowa

wiatr cię ominie bo cóż wiatr

staruszek nienadążający za tobą

w śmiesznych podrygach liści

widziałem go wczoraj i przedwczoraj

w warkoczach dziewczyn i statecznych

niewiast płaczących nad bezżenną

ciemną wodą o zachodzie słońca