XX

umyśliłem pisać wiersze o twojej śmierci

i o tym jakie są teraźniejsze dzieje

wyszedłem na łąki na których zawsze byłem dzieckiem

ażeby początek wiersza tchnął mleczem

zamknąłem się we wszystkich twoich listach

wysłanych i nie wysłanych nigdy do mnie z daleka

w widokach wiedeńskich postkarte przecież pisałeś

jak wtedy z Placu Karola

że dzieli cię dzień od samobójstwa od urzeczywistnienia

rzeczy przyszłych i żebym przyjechał przeżyć przestrzeń

jakiegoś nowego ładu którego jeszcze nie rozumiesz i pozostał

z tobą aż po wypełnienie się chaosu w moich przerażonych kościach