XXXVIII

1.

schizofrenia jest domem

bożym odkąd zachorowałem

raz drugi i przebudziłem się

w gorączce miłości

zaiste niewiara jest jak okowa

i obręcz płomienista

w której wstydziłem się siebie

choć to nie wstyd przymierzać się

do istnienia a światła duszy

nie zmarnowałem i wykrzyknąłem Panie

niewiara jest cudownym miejscem

które opuszczam codziennie

2.

schizofrenia jest domem

bożym odkąd zachorowałem

raz drugi i przebudziłem się

w gorączce miłości

Panie wykrzyknąłem oto już jestem

gotów do umiłowania rzeczy

intymnych i bezgranicznych

jak pies się wróciłem

do Ciebie do rzeczy intymnych

i bezgranicznych których nigdy

nie miałem więc pewnie dlatego

trzymano mnie tutaj tak długo