Mazurek
Dobranoc Jacenta
I wam usta czyste,
I słodkie oczęta,
I piersi parzyste.
Ja nie spać statecznie
Całą noc gotowym,
Bo któż śpi bezpiecznie
Przy skarbie takowym?
Wzięłaś mi sen cały,
Oczu twych czarami,
Nie będę, zuchwały,
Żartował z oczami.
Pójdęż ja do fary1,
Jak się na dzień zbierze,
Na te twoje czary
Zakupię pacierze.
Kupięć2 ja i świecę,
Za złotowiec cały,
Bym nie miał tęsknicę,
Po Jacentej białej.
Przynajmniej uproszę,
Jeśli jest zuchwała,
By, co ja ponoszę,
Toż samo cierpiała.
Przypisy:
1. fara (daw.) — kościół parafialny. [przypis edytorski]
2. kupięć — skrócone: kupię ci. [przypis edytorski]