Humoreska

Już świt przesiąkły drganiem świateł bladem,

W kielichach kwiatów sennie się przelewa,

Faun jeszcze drzemie, wsparty o pień drzewa,

Rosa mu w włosy świetlny wpięła dyadem.

Wtem elfy, w leśne zadzwoniwszy fiołki,

Gdzie je uśpione rośny dopadł ranek,

Lotny w powietrzu zatoczyły wianek,

Lecąc się suszyć na dębu wierzchołki

I dalej strącać w pustaczej zabawie

Żołędne deszcze na śpiącego w trawie.

Faun przetarł oczy, podźwignąl się z ziemi,

Chwycił głaz w dłonie i z uciesznym gniewem

Cisnął w gałęzie... Na kwiatach pod drzewem

Trzepią się elfy skrzydły złamanemi.