Furman i motyl

Ugrzązł wóz, ani ruszyć już się nie mógł w błocie;

Ustał furman, ustały i konie w robocie.

Motyl, który na wozie siedział wtenczas prawie,

Sądząc, że był ciężarem w takowej przeprawie,

Pomyśli sobie: «Litość nie jest złym nałogiem».

Zleciał i rzekł do chłopa: «Jedźże z Panem Bogiem!»