Genesis. Księga Rodzaju. Bereszit

Rozdział I

Na początku stworzył Bóg1 niebo i ziemię.

Ziemia zaś była zamętem i bezładem2, a ciemność nad otchłanią; a duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.

I rzekł Bóg: „Niech się stanie światło!” I stało się światło.

I widział Bóg światło, że dobre; i rozdzielił Bóg między światłem a ciemnością.

I nazwał Bóg światło dniem, a ciemność nazwał nocą. I był wieczór, i był ranek — jeden dzień.

I rzekł Bóg: „Niech będzie przestwór w pośrodku wód, a niech przedzieli między wodami a wodami!”

I uczynił Bóg przestwór i przedzielił między wodami, które pod przestworem, a wodami, które nad przestworem. I stało się tak.

I nazwał Bóg przestwór — niebem3. I był wieczór, i był ranek — dzień drugi.

I rzekł Bóg: „Niech się zbiorą wody spod nieba w jedno miejsce, a niech się ukaże ląd!” I stało się tak.

I nazwał Bóg ląd ziemią, a zbiór wód nazwał morzami. I widział Bóg, że dobrze.

I rzekł Bóg: „Niech porośnie ziemia rośliną, zielem rozsiewającym nasienie, drzewem owocowym, rodzącym owoc podług rodzaju swojego, w którym by nasienie jego było, na ziemi!” I stało się tak.

I wydała ziemia roślinę — ziele, rozsiewające nasienie podług rodzaju swojego, i drzewo rodzące owoc, w którym nasienie jego było, podług rodzaju swojego. I widział Bóg, że dobrze.

I był wieczór, i był ranek — dzień trzeci.

I rzekł Bóg: „Niech będą światła na przestworze nieba, aby przedzielać między dniem a nocą; a niech służą jako znaki i [niech wyznaczają] pory, dni i lata;

I niech będą światłami na przestworze nieba, dla przyświecania ziemi!” I stało się tak.

I utworzył Bóg dwa owe światła wielkie: światło większe dla panowania dniem, a światło mniejsze dla panowania nocą, i gwiazdy.

I umieścił je Bóg na przestworze nieba, dla przyświecania ziemi.

I aby panowały dniem i nocą, i przedzielały między światłem a ciemnością. I widział Bóg, że dobrze.

I był wieczór, i był ranek — dzień czwarty.

I rzekł Bóg: „Niech się zaroją wody rojem jestestw żyjących, a ptactwo niech się unosi nad ziemią, na przestworze niebios!

I stworzył Bóg owe potwory wielkie i wszelkie jestestwo żyjące, poruszające się, którym zaroiły się wody podług rodzaju swego, i wszelkie ptactwo skrzydlate podług rodzaju swojego. I widział Bóg, że dobrze.

I pobłogosławił im Bóg i rzekł: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi!”

I był wieczór, i był ranek — dzień piąty.

I rzekł Bóg: „Niech wyda ziemia jestestwa żyjące podług rodzajów swoich: bydło i płazy4, i zwierzęta lądowe podług rodzajów swoich!” I stało się tak.

I utworzył Bóg zwierzęta lądowe podług rodzajów swoich, i bydło podług rodzaju swojego, i wszelkiego płaza ziemnego podług rodzaju swojego. I widział Bóg, że dobrze.

I rzekł Bóg: „Uczyńmy ludzi5 na obraz6 Nasz i podług7 podobieństwa Naszego, a niech panują nad rybami morza i nad ptactwem nieba, i nad bydłem, i nad wszystką ziemią, i nad wszelkim płazem, który pełza po ziemi!”

I stworzył Bóg człowieka na obraz Swój, na obraz Boga stworzył go; mężczyznę i kobietę — stworzył ich.

I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie ziemię, i zawładnijcie nią, i panujcie nad rybami morza, i nad ptactwem nieba, i nad wszelkim zwierzem, który się porusza na ziemi!”

I rzekł Bóg: „Oto oddaję wam wszelkie ziele rozsiewające nasienie, będące na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa, rozsiewający nasienie: niechaj będą na pokarm wam.

I wszelkiemu zwierzowi lądowemu, i wszelkiemu ptactwu nieba, i wszystkiemu, co się porusza na ziemi, w czym jest dusza żyjąca — wszelką zieloną roślinę [oddaję] na pokarm!” I stało się tak.

I obejrzał Bóg wszystko, co uczynił, i oto było bardzo dobre. I był wieczór, i był ranek — dzień szósty.

Rozdział II

I ukończone były niebo i ziemia, i wszystkie ich zastępy.

I skończył Bóg dnia siódmego dzieło Swoje, które uczynił, i odpoczął8 dnia siódmego po całym dziele Swoim, które uczynił.

I pobłogosławił Bóg dzień siódmy i poświęcił go; albowiem w nim zaprzestał Bóg czynić wszystkie dzieła Swoje, które stworzył.

Oto [dzieje] zrodzenia się nieba i ziemi przy stworzeniu ich. W czasie, w którym uczynił Wiekuisty9 — Bóg, niebo i ziemię,

Zanim jakiś krzew polny był na ziemi, i zanim wzeszło jakieś ziele polne — bo nie spuścił jeszcze Wiekuisty, Bóg, deszczu na ziemię; i człowieka nie było, aby uprawiał ziemię —

Para wzniosła się z ziemi, i zrosiła10 całą powierzchnię ziemi.

I utworzył11 Wiekuisty, Bóg, człowieka z prochu ziemi, i tchnął w nozdrza jego dech żywota, i stał się człowiek istotą żyjącą.

A zasadziwszy Wiekuisty, Bóg, ogród w Edenie, na wschodzie, umieścił tam człowieka, którego utworzył.

I wywiódł Wiekuisty, Bóg, z ziemi wszelakie drzewo urocze na wejrzenie i smaczne do spożycia, a także Drzewo Życia pośrodku ogrodu, i Drzewo Poznania dobrego i złego.

A strumień wypływa z Edenu dla nawadniania ogrodu, a stamtąd rozdziela się na cztery odnogi.

Nazwa jednego [strumienia]: Piszon; to ten, który okrąża całą ziemię Chawila, gdzie znajduje się złoto.

A złoto tego kraju wyborowe; tamże jest bdelliumi kamień drogocenny12.

A nazwa strumienia drugiego: Gichon13; to ten, który okrąża całą ziemię Kusz14.

A nazwa strumienia trzeciego: Chidekel; to ten, który płynie ku wschodowi Aszuru15. A strumieniem czwartym jest Frat.

I wziął Wiekuisty, Bóg, człowieka, i osadził go w ogrodzie Edenu, aby go uprawiał i dozorował.

I przykazał Wiekuisty, Bóg, człowiekowi, i rzekł: „Z każdego drzewa ogrodu pożywać16 możesz;

Ale z Drzewa Poznania dobrego i złego pożywać nie będziesz; bo gdy spożyjesz z niego — umrzesz!

I rzekł Wiekuisty, Bóg: „Niedobrze, aby pozostał człowiek samotnym; uczynię mu pomoc, odpowiednią jemu!”

I Wiekuisty, Bóg, utworzył z ziemi wszystkie zwierzęta dzikie, i wszelkie ptactwo nieba, i przywiódł do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie; a jakkolwiek nazwie człowiek każdą istotę żywą, taka będzie jej nazwa.

I nadał człowiek nazwy wszelkiemu bydłu i ptactwu nieba, i wszelkiemu zwierzowi dzikiemu. Ale nie znalazła się dla człowieka odpowiednia pomoc.

I spuścił Wiekuisty, Bóg, odurzenie17 na człowieka, i ten zasnął; i wyjął jedno z jego żeber, i zasklepił [w tym miejscu] ciało.

I ukształtował18 Wiekuisty Bóg żebro, które wyjął z człowieka, na kobietę, i przywiódł ją do człowieka.

I rzekł człowiek: „Tym razem jest to kość z kości moich, i ciało z ciała mojego; tę nazywać kobietą, bo z mężczyzny19 wzięta ona!”

Przeto opuszcza mąż ojca swojego i matkę swoją, a łączy się z żoną20 swoją, i stają się ciałem jednym.

A byli oboje nadzy, człowiek i żona jego, a nie wstydzili się.

Rozdział III

A wąż był chytry21 bardziej niż wszelki zwierz dziki, którego uczynił Wiekuisty Bóg; i rzekł do kobiety: „Czyżby powiedział także Bóg: »Nie pożywajcie z żadnego drzewa ogrodu«?”

I rzekła kobieta do węża: „Z owocu drzew ogrodu pożywać możemy.

Tylko z owocu drzewa, co w pośrodku ogrodu, rzekł Bóg: »Nie pożywiajcie z niego i nie dotykajcie się go — abyście nie umarli«”.

I rzekł wąż do kobiety: „Umrzeć nie umrzecie.

Ale wie Bóg, iż w dniu, gdy pożywać zeń będziecie, otworzą się oczy wasze i staniecie się jako Bóg, znający dobro i zło”.

I kobieta, widząc, że smacznym jest drzewo ku spożyciu, że rozkoszą jest dla oczu, a uroczym drzewo [jest] do zdobycia wglądu, wzięła z owocu jego i jadła, i dała też mężowi swojemu przy sobie, i jadł.

I otworzyły się oczy obojga, i poznali, że są nagimi! I spletli liście figowe, i poczynili sobie przepaski.

I usłyszeli głos Wiekuistego Boga, rozlegający22 się po ogrodzie, z powiewem dziennym; i skrył się człowiek i żona jego przed obliczem Wiekuistego Boga, między drzewa ogrodu.

I zawołał Wiekuisty, Bóg, do człowieka, i rzekł do niego: „Gdzie jesteś?”

[Ten] rzekł: „Głos Twój słyszałem w ogrodzie, i uląkłem się, bo nagi jestem, i skryłem się”.

Odrzekł: „Któż powiedział ci, że nagi jesteś? Czyż z drzewa, o którym ci przykazałem nie jeść z niego, jadłeś?”

I rzekł człowiek: „Kobieta, którą umieściłeś przy mnie, ona to dała mi z drzewa, i jadłem”.

I rzekł Wiekuisty, Bóg, do kobiety: „Cóżeś ty uczyniła!” I rzekła kobieta: „Wąż skusił mnie i jadłam”.

I rzekł Wiekuisty, Bóg, do węża: „Żeś uczynił to, przeklętym bądź spomiędzy wszelkiego bydła i wszelkiego zwierza dzikiego; na brzuchu twoim czołgać się będziesz, i prochem się żywić, po wszystkie dni życia twojego.

A nienawiść wzniecę między tobą a kobietą, i między potomstwem twoim a potomstwem jej; ono porazi ci głowę, a ty mu porazisz piętę!”

Do kobiety rzekł: „Wielce, wielce pomnożę męki brzemienności twojej; w bólach rodzić będziesz dzieci; do męża twego [lgnąć będzie] twoje pożądanie, a on panować będzie nad tobą”.

A do Adama rzekł: „Żeś usłuchał głosu żony twojej, a jadł z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: nie będziesz jadł z niego; przeklętą niech będzie ziemia z twojego powodu, w utrapieniu żywić ci się z niej, po wszystkie dni żywota twojego.

I cierń, i oset rodzić ci będzie, a żywić się będziesz zielem polnym.

W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleb, aż powrócisz do ziemi, bo z niej wziętym jesteś; bo prochem ty, i w proch się obrócisz!”

I nazwał Adam imię żony swojej: Chawa23, gdyż ona stała się matką wszystkich żyjących.

I sprawił Wiekuisty, Bóg, Adamowi i żonie jego szaty skórzane, i przyodział ich.

I rzekł Wiekuisty, Bóg: „Oto człowiek stał się jako jeden z Nas, co do wiedzy dobrego i złego. A teraz może sięgnie ręką swoją i weźmie także z drzewa życia i spożyje, aby żył na wieki...!”

I wydalił24 go Wiekuisty, Bóg, z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której wzięty.

I tak wygnał człowieka; i usadowił na wschód od ogrodu Eden Cherubów, i płomienny miecz, wirujący, dla strzeżenia drogi do drzewa życia.

Rozdział IV

A Adam poznał Chawę, żonę swoją, i poczęła, i urodziła Kaina25; bo rzekła: „Nabyłam mężczyznę od Wiekuistego”.

I urodziła jeszcze brata jego, Hewla; i był Hewel pasterzem trzód, a Kain był uprawiającym ziemię.

I stało się po niejakim czasie, iż przyniósł Kain z owocu ziemi dar Wiekuistemu;

A Hewel przyniósł również z pierworodnych trzody swojej i z tłuszczu ich. I wejrzał Wiekuisty na Hewla i na dar jego;

Ale na Kaina i na dar jego nie wejrzał. I gniewało to Kaina bardzo, i zapadły lica26 jego.

I rzekł Wiekuisty do Kaina: „Czemu się gniewasz i czemu zapadły lica twoje?

Wszak, jeżeli się poprawisz, podniesiesz [oblicze]27, a jeżeli się nie poprawisz, u drzwi grzech się wyleguje; i ku tobie [kieruje] swoje pożądanie, a ty panować masz nad nim”.

I zagadnął Kain do Hewla, brata swojego. I stało się, gdy byli na polu, że powstał Kain na Hewla, brata swojego, i zabił go.

I rzekł Wiekuisty do Kaina: „Gdzież Hewel brat twój?” I odpowiedział: „Nie wiem; alboż to stróżem brata mego ja?”

I rzekł: „Cóżeś uczynił! Głos krwi brata twego woła do Mnie z ziemi!

A teraz wyklętym bądź z ziemi, która otworzyła paszczę swoją, aby przyjąć krew brata twego z ręki twojej.

Gdy uprawiać będziesz ziemię, nie wyda więcej siły swej tobie; tułaczem i zbiegiem będziesz na ziemi!”

I rzekł Kain do Wiekuistego: „Zbyt wielka przewina moja do zniesienia?

Oto wypędzasz mnie dzisiaj z oblicza tej ziemi, abym się ukrywał przed obliczem Twoim, a był tułaczem i zbiegiem na ziemi; wszak ktokolwiek mnie spotka, zabije mnie!”

I rzekł doń Wiekuisty: „Zaiste, ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną poniesie pomstę”. I uczynił Wiekuisty dla Kaina znak, aby go nie zabijał każdy, kto go spotka.

I tak uszedł Kain sprzed oblicza Wiekuistego, i osiadł w krainie Nod, na wschód od Edenu.

I poznał Kain żonę swoją, i poczęła, i urodziła Chanocha; a budując wtedy miasto, nadał miano temu miastu od imienia syna swego: Chanoch.

I urodził się Chanochowi Irad; Irad zaś spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Metuszaela, a Metuszael spłodził Lemecha.

I pojął sobie Lemech dwie żony; imię jednej: Ada, a imię drugiej: Cylla.

I urodziła Ada Jawala; on to stał się ojcem mieszkających w namiotach [przy hodowli] bydła.

A imię brata jego — Juwal; ten stał się ojcem władających cytrą28 i podwójnym fletem29.

A Cylla, ona również urodziła Tuwal-Kaina, który wykuwał wszelakie narzędzia rolnicze z miedzi i żelaza. Siostrą zaś Tuwal-Kaina była Naama.

I rzekł Lemech do żon swoich: „Ado i Cyllo, słuchajcie głosu mojego, żony Lemecha, dajcie ucho mowie mojej! Oto zabiłem mężczyznę za ranę moją, a młodzieńca za siniec mój.

Jeżeli siedmiokroć pomszczonym był Kain, to Lemech siedemdziesiąt i siedem kroć!”

I poznał Adam ponownie żonę swą, i urodziła syna, i nazwała imię jego Szet30: — „bo dał mi Bóg potomstwo inne, zamiast Hewla, którego zabił Kain”.

A Szetowi również urodził się syn, i nazwał imię jego Enosz31. Wtedy to zaczęto wzywać imienia Bożego.

Rozdział V

Oto spis potomków Adama: w czasie [gdy] stwarzał Bóg Adama, na podobieństwo Boże uczynił go.

Mężczyznę i kobietę stworzył ich, i błogosławił im, i nazwał imię ich Człowiek32, w czasie ich stwarzania.

I przeżył Adam sto trzydzieści lat, i spłodził na podobieństwo i obraz swój, i nazwał imię jego: Szet.

I były dni Adama po spłodzeniu Szeta osiemset lat; i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Adama, które przeżył: dziewięćset trzydzieści lat; i umarł.

I przeżył Szet sto pięć lat, i spłodził Enosza.

I żył Szet po spłodzeniu Enosza osiemset siedem lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Szeta: dziewięćset dwanaście lat; i umarł.

I przeżył Enosz dziewięćdziesiąt lat, i spłodził Kenana.

I żył Enosz, po spłodzeniu Kenana, osiemset piętnaście lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Enosza: dziewięćset pięć lat; i umarł.

I przeżył Kenan siedemdziesiąt lat, i spłodził Mahalalela.

I żył Kenan po spłodzeniu Mahalalela osiemset czterdzieści lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Kenana: dziewięćset dziesięć lat; i umarł.

I przeżył Mahalalel sześćdziesiąt pięć lat, i spłodził Jereda.

I żył Mahalalel, po spłodzeniu Jereda, osiemset trzydzieści lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Mahalalela: osiemset dziewięćdziesiąt pięć lat; i umarł.

I przeżył Jered sto sześćdziesiąt i dwa lata, i spłodził Chanocha.

I żył Jered, po spłodzeniu Chanocha, osiemset lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Jereda: dziewięćset sześćdziesiąt i dwa lata; i umarł.

I przeżył Chanoch sześćdziesiąt i pięć lat, i spłodził Metuszelacha.

I chodził Chanoch z Bogiem, po spłodzeniu Metuszelacha, jeszcze trzysta lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Chanocha: trzysta sześćdziesiąt pięć lat.

I tak chodził Chanoch z Bogiem — i nie było go, bo zabrał go Bóg.

I przeżył Metuszelach sto osiemdziesiąt siedem lat, i spłodził Lemecha.

I żył Metuszelach, po spłodzeniu Lemecha, siedemset osiemdziesiąt i dwa lata, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Metuszelacha: dziewięćset sześćdziesiąt dziewięć lat; i umarł.

I przeżył Lemech sto osiemdziesiąt i dwa lata, i spłodził syna.

I nazwał imię jego Noach33, mówiąc: „Ten niechaj pocieszy nas z pracy naszej i z trudów rąk naszych, na ziemi, którą przeklął Wiekuisty!”

I żył Lemech, po spłodzeniu Noacha, pięćset dziewięćdziesiąt pięć lat, i spłodził synów i córki.

A były wszystkie dni Lemecha: siedemset siedemdziesiąt siedem lat; i umarł.

I był Noach w wieku pięciuset lat, gdy spłodził Noach Szema, Chama i Jafeta.

Rozdział VI

I stało się, gdy poczęli się ludzie rozmnażać na ziemi, a córki im się narodziły,

Że ujrzawszy synowie Boscy córki ludzkie, iż piękne były, pojęli sobie żony ze wszystkich, które sobie upodobali.

I rzekł Bóg: „Nie [będzie] walczyć duch Mój w człowieku długo, jest on wszakże i ciałem; i niech będzie dni jego — sto dwadzieścia lat”.

Olbrzymi byli na ziemi w czasach onych; i także potem, bo przychodzili synowie Boscy do cór ludzkich, a [one] rodziły im: Są to owi mocarze, którzy od wieków byli mężami sławy.

A widząc Wiekuisty, że wzmogła się niegodziwość człowieka na ziemi, a wszystkie knowania i zamysły serca jego tylko niegodziwe wciąż;

Pożałował wtedy Wiekuisty, że utworzył człowieka na ziemi, i ubolewał w sercu Swoim.

I rzekł Wiekuisty: „Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z oblicza ziemi, tak człowieka, jak i bydlę, tak robactwo34, jak i ptactwo nieba; bo żałuję, żem utworzył je”.

Noach zaś znalazł łaskę w oczach Boga.

Oto dzieje Noacha: Noach był mężem sprawiedliwym; nieskazitelnym był on za czasów swoich; z Bogiem chodził35 Noach.

I spłodził Noach trzech synów: Szema, Chama i Jafeta.

I skażona była ziemia przed Bogiem, i napełniła się ziemia bezprawiem.

I widział Bóg ziemię, a oto skażona; bo skaziło wszelkie ciało drogę swą na ziemi.

I rzekł Bóg do Noacha: „Koniec wszelkiego ciała przyszedł przede Mną, bo napełniła się ziemia bezprawiem przez nich; i tak oto zniweczę ich z ziemi.

Zbuduj sobie arkę z drzewa cyprysowego; przegrody poczynisz w arce; i pokryjesz ją od wewnątrz i z zewnątrz smołowcem.

A tak oto urządzisz ją: Trzysta łokci36 długość arki, pięćdziesiąt łokci szerokość jej, a trzydzieści łokci wysokość jej.

Otwór poczynisz w arce, i aż na łokieć zwężysz ją wzwyż; a drzwi arki z boku jej umieścisz; o dolnych, średnich i wyższych piętrach uczynisz ją.

A Ja oto, sprowadzam potop — wody na ziemię, by zniweczyć wszelkie ciało, w którym dech życia jest spod nieba: wszystko, co na ziemi, wyginie.

Ustanowię zaś przymierze Moje z tobą, i wnijdziesz37 do arki — ty, i synowie twoi, i żona twoja, i żony synów twoich z tobą.

Z wszystkiego też, co żyje, z wszelkiego ciała, po parze z każdego wprowadzisz do arki, abyś zachował je z sobą: samiec i samica niech będą:

Z ptactwa według rodzaju jego, i z bydła według rodzaju jego, ze wszystkiego, co się porusza na ziemi według rodzaju ich — po parze z każdego niechaj wnijdą do ciebie, aby zachowane zostały.

Ty zaś nabierz sobie wszelakiej strawy na pokarm, a nagromadź ją u siebie, aby była tobie i im na pokarm”.

I uczynił to Noach, według wszystkiego, co polecił mu Bóg, tak uczynił.

Rozdział VII

I rzekł Wiekuisty do Noacha: „Wnijdź ty i wszystek dom twój do arki, bo ciebie ujrzałem jako sprawiedliwego przede Mną w tym pokoleniu.

Ze wszelkiego bydła czystego zabierzesz ze sobą po siedmioro — samca i samicę jego, zaś ze zwierząt, które nie są czyste — po parze — samca i samicę jego.

Również z ptactwa nieba po siedmioro — samca i samicę — aby zachować nasienie na powierzchni całej ziemi.

Bo, po dniach jeszcze siedmiu, spuszczę deszcz na ziemię, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i zgładzę wszelki byt, który utworzyłem, z oblicza ziemi.

I spełnił Noach wszystko tak, jak polecił mu Wiekuisty.

A Noach był wtedy w wieku sześciuset lat. I nastał potop — wody na ziemi.

I wszedł Noach, i synowie jego, i żona jego, i żony synów jego z nim do arki, z powodu wód potopu.

Z bydła czystego i ze zwierząt, które nie są czyste, i z ptactwa, i z wszystkiego, co się porusza na ziemi —

Po parze weszły do Noacha, do arki — samiec i samica, jak polecił Bóg Noachowi.

I stało się po siedmiu dniach, iż wody potopu nastały na ziemi.

Roku sześćsetnego życia Noacha, miesiąca drugiego, siedemnastego dnia miesiąca — w tenże dzień rozwarły się wszystkie źródła otchłani bezmiernej, a spusty niebios się roztworzyły38.

I padał deszcz na ziemię czterdzieści dni i czterdzieści nocy.

Onego właśnie dnia wszedł Noach i Szem, i Cham, i Jafet, synowie Noacha i żona Noacha, i trzy żony synów jego z nimi do arki —

Oni i wszelki zwierz, według rodzaju swego, i wszelkie bydło, według rodzaju swego, i wszelki płaz39 pełzający po ziemi, według rodzaju swego, i wszystko, co lata, według rodzaju swego, wszelakie ptactwo skrzydlate.

I tak weszło do Noacha, do arki, po parze z każdego ciała, w którym był dech żywota.

A te, które weszły — samiec i samica z każdego ciała weszły — jako polecił mu Bóg. I zamknął Wiekuisty za nim.

Był tedy potop przez czterdzieści dni na ziemi — i wezbrały wody, i podniosły arkę, i uniosła się wysoko nad ziemią.

I wzmogły się wody, i wezbrały bardzo na ziemi; i płynęła arka po powierzchni wody.

A wody wzmagały się coraz bardziej na ziemi; i pokryły się wszystkie góry wysokie, co pod całym niebem.

Piętnaście łokci wzwyż wzmogły się wody, i zakryte zostały góry.

I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi — z ptactwa, i z bydła, i ze zwierząt, i z wszelkiego roju rojącego się40 na ziemi, i wszyscy ludzie.

Wszystko, w czyich nozdrzach tchnący dech żywota, ze wszystkiego, co na lądzie było, pomarło.

I tak zgładził wszystek byt na obliczu41 ziemi, od człowieka do bydlęcia i płazu42, i ptaka nieba — zgładzone zostały z ziemi. A pozostał tylko Noach, i to, co było z nim w arce.

I opanowały wody ziemię, sto pięćdziesiąt dni.

Rozdział VIII

Ale wspomniał Bóg na Noacha, i na wszystkie zwierzęta, i na wszystko43 bydło, które było z nim w arce, i powiódł Bóg wiatr po ziemi, i uciszyły się wody.

I zawarły się źródła otchłani, i spusty niebios, i wstrzymany był deszcz z nieba.

I [zaczęły] ustępować wody sponad ziemi, wciąż ustępując; i opadły wody po upływie stu pięćdziesięciu dni44.

I osiadła arka miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca, na górach Ararat.

A wody wciąż opadały, aż do miesiąca dziesiątego; dziesiątego, pierwszego tegoż miesiąca, ukazały się wierzchołki gór.

I stało się po upływie czterdziestu dni: otworzył Noach okno arki, które był uczynił.

I wypuścił kruka, a ten latał wciąż tam i na powrót45, póki nie oschły46 wody na ziemi.

Wtedy wypuścił gołębicę od siebie, aby obaczyć47, czy zmniejszyły się wody na powierzchni ziemi.

Ale nie znalazła gołębica [miejsca] przystanku dla stopy swojej, i wróciła do niego do arki, bo była jeszcze woda na powierzchni całej ziemi; i wyciągnął rękę swoją, i wziął ją, i wpuścił ją do siebie do arki.

I przeczekawszy jeszcze siedem dni dalszych, znów wypuścił gołębicę z arki.

I wróciła do niego gołębica pod wieczór, a oto liść oliwkizerwany w dzióbku jej; i poznał Noach, że zmniejszyły się wody na ziemi.

I przeczekał jeszcze siedem dni dalszych, i wypuścił gołębicę: ale nie wróciła więcej do niego.

I stało się sześćsetnego pierwszego roku — miesiąca pierwszego, pierwszego dnia miesiąca, oschły wody z ziemi. I zdjął Noach dach arki, i spojrzał, a oto oschła powierzchnia ziemi.

A miesiąca wtórego48, dwudziestego siódmego dnia miesiąca, wyschła ziemia.

I powiedział Bóg do Noacha, i rzekł:

„Wyjdź z arki ty i żona twoja, i synowie twoi, i żony synów twoich z tobą.

Wszystkie zwierzęta, które z tobą są, z wszelkiego ciała — z ptactwa i z bydła, i z wszelkiego robactwa49 pełzającego po ziemi — wywiedź ze sobą, aby się roiły na ziemi, a rozradzały i rozmnażały na ziemi”.

I wyszedł Noach, i synowie jego, i żona jego, i żony synów jego z nim.

Wszelkie zwierzę, wszelkie robactwo i wszelkie ptactwo, wszystko, co pełza po ziemi, podług rodzajów swoich, wyszły z arki.

I zbudował Noach ołtarz50 Wiekuistemu, i wziął z każdego bydła czystego, i z każdego ptaka czystego, i złożył całopalenia na ofiarnicy.

I przyjął Wiekuisty z zadowoleniem woń wdzięczną51, i rzekł Wiekuisty w sercu Swoim: „Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo zamysł serca ludzkiego zły od młodości jego, i nie będę więcej zatracał wszelkiego życia, jakem uczynił.

A póki trwać będzie ziemia: siew i żniwo, i mróz i upał, i lato i zima, i dzień i noc nie ustaną”.

Rozdział IX

I pobłogosławił Bóg Noacha i synów jego, i rzekł do nich: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie i napełniajcie ziemię!

A bojaźń przed wami i trwoga przed wami niech będzie nad wszelkim zwierzęciem ziemi i nad wszelkim ptactwem nieba. Wszystko, co się porusza na ziemi, i wszystkie ryby morza w moc waszą oddane!

Wszystko, co się rusza i co żyje, wam będzie na pokarm, jak zieloną roślinę oddałem wam wszystko.

Wszakże istoty z życiem jej, z krwią jej — jeść nie będziecie.

W szczególności krwi waszej, służącej życiu waszemu, poszukiwać52 będę. Z ręki wszelkiego zwierzęcia poszukiwać jej będę; i z ręki człowieka — jednego z ręki drugiego — poszukiwać będę życia ludzkiego.

Kto przeleje krew człowieka, przez człowieka krew jego przelana będzie; bo na obraz Boży stworzył człowieka!

Wy zaś rozradzajcie się i rozmnażajcie; rozpleniajcie się na ziemi, i rozmnażajcie się na niej!”

I oświadczył Bóg Noachowi i synom jego z nim, i rzekł:

„Ja zaś oto stanowię przymierze Moje z wami, i z potomstwem waszym po was.

I z wszelką istotą żyjącą, która z wami — w ptactwie, bydle, i z wszelkim zwierzęciem ziemi przy was, z wszystkimi, co wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem ziemi.

I utwierdzam przymierze Moje z wami, żeby nie było już zgładzonym wszelkie ciało przez wody potopu, i nie było już potopu dla zniszczenia ziemi”.

I rzekł Bóg: „Oto znak przymierza, który ustanawiam między Mną a wami, i między każdą istotą żyjącą, która z wami, na czasy wieczne!

Łuk53 Mój kładę na obłokach, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią.

I będzie, gdy oblokę obłokiem ziemię, a ukaże się łuk na obłokach;

Wtedy wspomnę na przymierze Moje, co między Mną a wami, i każdym jestestwem żyjącym, we wszelkim ciele; a nie staną się już wody potopem, aby zniweczyć wszelkie ciało.

I będzie łuk w obłokach, i spojrzę nań, abym wspomniał na przymierze wieczne między Bogiem a każdym jestestwem żyjącym we wszelkim ciele, które jest na ziemi”.

I rzekł Bóg do Noacha: „Oto znak przymierza, które ustanowiłem między Mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi!”

A byli Synowie Noacha, którzy wyszli z arki: Szem i Cham, i Jefet. Cham zaś był ojcem Kanaana.

Ci trzej to byli synami Noacha — a z tych zasiedliła się cała ziemia.

I począł Noach, mąż roli, i zasadził winnicę.

I napił się wina, i odurzył się, i obnażył się we wnętrzu namiotu swojego.

I ujrzał Cham, ojciec Kanaana, nagość ojca swojego — i powiedział to dwóm braciom swoim na dworze.

I wziął Szem i Jefet szatę, i położyli ją obaj na ramiona swoje, i podeszli wstecz54, i przykryli nagość ojca swojego; a oblicza ich były odwrócone, że nagości ojca swego nie widzieli.

I obudził się Noach po winie swoim, i dowiedział się, co uczynił mu syn jego młodszy.

I rzekł: „Przeklęty Kanaan; sługą sług niech będzie braciom swoim!”

I rzekł: „Błogosławiony Wiekuisty, Bóg Szema; a niech będzie Kanaan sługą im.

Niech rozprzestrzeni Bóg Jefetowi, i niech zamieszka w namiotach Szema; a niech będzie Kanaan sługą im!”

I żył Noach po potopie trzysta pięćdziesiąt lat.

A były wszystkie dni Noacha: dziewięćset pięćdziesiąt lat; i umarł.

Rozdział X

A oto rodowody synów Noacha: Szema, Chama i Jefeta. Urodzili się im bowiem synowie po potopie.

Synowie Jefeta: Gomer, i Magog, i Madai, i Jawan, i Tuwal, i Meszech, i Tiras.

A synowie Gomera: Aszkenaz, i Rifat, i Togarma.

A synowie Jawana: Elisza, i Tarszisz, Kitim i Dodanim.

Od tych rozeszły się pomorskie narody55 podług ziem swoich, każdy podług języka swojego, podług plemion swoich, podług narodów swoich.

A synowie Chama: Kusz, i Micraim, i Put, i Kanaan.

A synowie Kusza: Sewa, i Chawila i Sawta, i Rama, i Sawtecha. A synowie Ramy: Szewa i Dedan.

A Kusz spłodził Nimroda: ten począł być mocarzem56 na ziemi.

Był on mocarzem, myśliwym przed Wiekuistym. Przeto się mawia: jako Nimrod mocarz, myśliwy przed Wiekuistym.

A był początek panowania jego w Babelu, i Erechu i Akadzie, i w Kalne, w ziemi Szinar.

Z ziemi tej wyszedł do Aszuru, i zbudował Ninewę, i Rechowot-Ir, i Kalach.

I Resen, między Ninewą a Kalachem; ono to owym miastem wielkim.

A Micraim spłodził Ludim, i Anamim, Lehawim i Naftuchim.

I Patrusim, i Kasluchim, z których poszli Pelisztim, i Kaftorim.

A Kanaan spłodził Cidona, pierworodnego swego, i Cheta.

I Jewusytę, i Emorejczyka, i Girgaszytę.

I Chiwijczyka, i Arkijczyka i Sinitę.

I Arwadejczyka i Cemarejczyka, i Chamatejczyka; w następstwie zaś rozsiedliły się plemiona Kananejskie.

A była dziedzina57 Kananejczyka od Cydonu idąc do Gerar — aż do Azy, idąc do Sedomu i Amory i Admy i Cewojim — aż do Lasza.

Oto synowie Chama podług plemion swych, podług języków swoich, w krajach swoich, podług narodów swych.

I Szemowi również się narodziło, temu ojcu wszystkich synów Ebera, bratu Jefeta, najstarszemu.

Synowie Szema: Elam, i Aszur, i Arpachszad, i Lud, i Aram.

A synowie Arama: Uc, i Chul, i Geter, i Masz.

A Arpachszad spłodził Szelacha, a Szelach spłodził Ebera.

A Eberowi urodzili się dwaj synowie: imię jednego Peleg, gdyż za dni jego została rozdzielona ziemia, a imię brata jego Joktan.

A Joktan spłodził Almodada, i Szalefa, i Chacarmaweta, i Jeracha.

I Hadorama, i Uzala, i Diklę.

I Obala, i Abimaela, i Szebę.

I Ofira, i Chawilę, i Jowawa; wszyscy ci byli synami Joktana.

I była siedziba ich od Meszy idąc ku Sefar — aż do góry Wschodniej.

Oto synowie Szema podług plemion swoich, podług języków swoich, w krajach swych, podług narodów swoich.

Oto plemiona synów Noacha podług rodowodów ich, podług narodów ich, i od tych rozeszły się narody na ziemi po potopie.

Rozdział XI

I była cała ziemia mowy jednej i wyrażeń nielicznych58.

I stało się, gdy ciągnęli od wschodu, znaleźli równinę w kraju Szinar i osiedli tamże.

I rzekli jeden do drugiego: „Oto wyróbmy cegły i wypalmy [wkładając je] do żaru”. I tak służyła im cegła zamiast kamienia, a asfalt59 służył im za zaprawę60.

I rzekli: „Oto zbudujmy sobie miasto i wieżę, której by szczyt w niebie, a uczyńmy sobie imię61, abyśmy się nie rozproszyli po powierzchni całej ziemi”.

Wtedy zstąpił Wiekuisty, aby zobaczyć ono miasto i wieżę, które budowali synowie ludzcy.

I rzekł Wiekuisty: „Oto lud to jeden, i mowa jedna u wszystkich; a taki początek ich przedsięwzięć! A teraz nie będzie dla nich nieosiągalne62 nic, co by zamierzyli wykonać.

Oto zstąpmy63, a pomieszajmy64 tam mowę ich, aby nie zrozumieli jeden mowy drugiego.

I rozproszył ich Wiekuisty stamtąd po powierzchni całej ziemi; i tak przestali budować miasto.

Przeto nazwano imię jego Babel65; gdyż tam pomieszał Wiekuisty mowę całej ziemi. Stamtąd66 też rozproszył ich Bóg po powierzchni całej ziemi.

Oto rodowód Szema: Szem miał sto lat, gdy spłodził Arpachszada, dwa lata po potopie.

I żył Szem, po spłodzeniu Arpachszada pięćset lat, i spłodził synów i córki.

A Arpachszad, przeżywszy trzydzieści pięć lat, spłodził Szelacha.

I żył Arpachszad, po spłodzeniu Szelacha, czterysta trzy lata, i spłodził synów i córki.

A Szelach, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Ebera.

I żył Szelach, po spłodzeniu Ebera, czterysta trzy lata, i spłodził synów i córki.

Eber zaś, przeżywszy trzydzieści cztery lata, spłodził Pelega.

I żył Eber, po spłodzeniu Pelega, czterysta trzydzieści lat, i spłodził synów i córki.

A przeżywszy Peleg trzydzieści lat, spłodził Reu.

I żył Peleg, po spłodzeniu Reu, dwieście dziewięć lat, i spłodził synów i córki.

Reu zaś, przeżywszy trzydzieści dwa lata, spłodził Seruga.

I żył Reu, po spłodzeniu Seruga, dwieście siedem lat, i spłodził synów i córki.