Vanitas; et omnia vanitas

Oparłszy stopę, która dyktuje rytm, na aluminiowej płozie

kołyski Dawida, sięgam nad jego głową po długopis,

aby spisywać śmierć. Najpierw była Murka

pod kołem samochodu. Potem Mini zniknęła tajemniczo,

jakby uprowadził ją palestyński kontrwywiad. Kilka dni temu

zdechł Kosma wyniszczony biegunką, nie pomogła kroplówka ani pocałunki,

do ostatka miauczał, wzywając pomocy. Teraz przychodzi wiadomość,

że Marylou zginęła w wypadku na motocyklu, w pogoni za wiatrem. A jeszcze niedawno

znalazłem w łazience jej spóźniony włos. Teraz te włosy marnieją

gdzieś we francuskiej ziemi. Czeźnie młode ciało. Mój trzymiesięczny syn

stroi mądre minki i śle chytry, zwycięski uśmieszek.

Coś wie. Jest może jednym z palestyńskich zwiadowców.