Stary, czarny krzyż

Stał przy drodze próchniejący,

Stary, czarny krzyż,

Mrok oplatał go wokoło

W podwieczorną ciszę —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

Podziurawion był kulami

Z dawno zmilkłych bitw.

Siadywała przy nim dusza,

Ranne śniąca blaski —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

Mnogi tędy tłum przechodził,

Głuchy szumiał wiatr,

A pobliski staw głęboką

Spoglądał tęsknicą —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

O północku, na przyśnicy1

Blady płomyk kwitł:

Hej! — mówiono — skarby leżą

Ukryte pod krzyżem —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

Wziął się śmiałek do motyki

W świętojańską noc,

Kości ludzkich garść wykopał

Z zaklętej głębiny —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

Przyszli wierni chrześcijanie,

Schowali je w grób,

Szatan resztki powyrzucał

Człowieczej niedoli —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

I nie będą mieć spokoju

Po wieczysty wiek —

Wieczór zemrze, ranek zgaśnie,

Dzień i noc zamilkną —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

W proch rozsypał się nad drogą

Stary, czarny krzyż;

Dusza siedzi na przyśnicy,

Śni o ciemnej pustce —

Ziemio! Ziemio! Ziemio!

Przypisy:

1. przyśnica — przecznica, droga rozstajna. [przypis redakcyjny]