X

1.

Tęsknię ku tobie, o szumiący lesie!

Ku twoim pieśniom, które wiew wiosenny

W bezmierny przestwór na swych puchach niesie,

Ulata duch mój, sam w melodie plenny1.

Syt jestem ziemi, z tej kaźni codziennej

Trosk jej i cierpień, o szumiący lesie,

W akordy hymnów pierwotnych brzemienny,

Jak więzień z kajdan, tak ma dusza rwie się.

Jest zapomnienie w twej pieśni; jest lube,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,

W fali twych tonów rozpłynięcie bytu;

Jest w nich tajemne przeczucie, że zgubę

Tego, co duszy wybawieniem zwie się,

Chowają w sobie dziedziny błękitu...

2.

Struny twej harfy, o szumiący lesie,

Dech ów porusza, co był w onej porze,

Gdy pod budowę wszechświata przyciesie2

Pramistrz w niezmiernym układał przestworze —

Gdy kształty bytów święte Słowo boże

Przybierać jęło. O szumiący lesie,

Rozlewne dźwięków przedwiekowych morze!

W on czas, gdy żywioł za żywiołem rwie się,

Kiedy Tworzyciel blask swój i swe cienie

I cichość swoją i swój rozgwar niesie

W pustą bez słońca i bez nocy głuszę —

To samo w on czas3 spłodziło nasienie,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,

Dwie siostry bliźnie: twą i moją duszę.

3.

Dlatego dzisiaj, o szumiący lesie!

Ma dusza wnika w twą duszę, rozumie,

Chociaż ludzkiego ciała ogniem zwie się,

Choć ludzkim śpiewa językiem, w twym szumie

Akord najcichszy... A gdy w drzew twych tłumie,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,

Wichr się rozgości w swej szalonej dumie

I burzycielskim swoim tchem rozniesie

Twe liście świeże, przerywając ciszę

Trzaskiem konarów, i ma dusza gnie się

I swą koronę wraz z twymi kołysze

I razem z tobą, o jęczący lesie,

Jęczy i jęk swój razem z twoim splata

W echo tych cierpień, co ranią pierś świata...

4.

O rozśpiewany, o szumiący lesie!

Wiem–ci ja dobrze, że ten wichr, choć zrywa

Twe i me łono, choć ból z sobą niesie,

Że snać4 go dusza nie wytrzyma żywa,

Nie jak wróg na nas z dzikim świstem spływa,

Ale najszczerszym przyjacielem zwie się,

Bo najszumniejsze melodie dobywa

Z mej i twej lutni, o rozgrany lesie!

A jednak dzisiaj — niech wierzchołki twoje

Ten tajemniczy, cichy wiew porusza

W pieśń, co ma w sobie zapomnienia zdroje,

Co rozpłynięciem jest bytu. Niech rwie się

Świat ten! Spokoju spragniona ma dusza,

O słodką ciszę szeleszczący lesie!

Przypisy:

1. plenny — wydający plon. [przypis edytorski]

2. przyciesie — dolna belka ściany; przenośnie: podstawy budynku. [przypis edytorski]

3. w on czas — w tamtym czasie. [przypis edytorski]

4. snać — może, podobno, przecież, zapewne. [przypis edytorski]