XI
Na zapłociu1 spędzali wieczory,
On jej szeptał: «O, moja jedyna!»
Z nim bylica i biała brzezina,
Z nim szeptały zielone jawory.
A przed świtem na nogach... Tak, skory!
I gbur2 kontent3, i lubi jak syna —
Da mu córkę, gdy przyjdzie godzina,
Morgę4 ziemi i krowę z obory.
Przyszły żniwa, czasy zapowiedzi5...
«I do cepów jestem, i do cięcia6,
Panie gburze! weźcie mnie za zięcia!»
Ale gbur mu odpowie z owczarska:
«Niechaj każdy, jak usiadł, tak siedzi —
Tyś parobkiem, ona gospodarska».
Przypisy:
1. zapłocie — ścieżka na tyłach wsi, za płotami gospodarstw. [przypis edytorski]
2. gbur (daw.) — chłop, zwłaszcza zamożny, mający własną ziemię, gospodarz (dziś: grubianin, człowiek nieuprzejmy). [przypis edytorski]
3. kontent (daw.) — zadowolony. [przypis edytorski]
4. morga a. mórg — daw. miara powierzchni gruntu, nieco ponad 0,5 ha. [przypis edytorski]
5. zapowiedzi — publiczne ogłoszenie zamiaru zawarcia związku małżeńskiego wobec miejscowej wspólnoty parafialnej. [przypis edytorski]
6. I do cepów jestem, i do cięcia — nadaję się i do młócenia zboża, i do pracy przy żniwach. [przypis edytorski]