Z chałupy

I

Chaty rzędem na piaszczystych wzgórkach,

Za chatami krępy sad wiśniowy,

Wierzby siwe poschylały głowy

Przy stodołach, przy niskich obórkach.

Płot się wali; piołun1 na podwórkach;

Tu rżą konie, ryczą chude krowy.

Tam się zwija dziewek wieniec zdrowy

W kraśnych2 chustkach, w koralowych sznurkach.

Szare chaty! nędzne chłopskie chaty!

Jak się z wami zrosło moje życie,

Jak wy, proste, jak wy, bez rozkoszy...

Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty,

Ale wspomnień, co łzawią obficie —

Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!...

II

Tam, za wioską — przyjm, Ojcze nasz, dzięki! —

Jak pszeniczne kołyszą się ławy!

Żyto, jęczmień i owies złotawy

Jak zginają ziarniste swe pęki!

Wiatr od pola się rozgrał — czyż w jęki? —

Z dróg się mgliste podnoszą kurzawy;

Nad drogami, śród pokrzyw i trawy,

Skrzypią krzyże, godła łez i męki.

O Ty Boże! o Chryste! o Panie!

Plonny3 owoc ta ziemia nam płodzi —

Tłuste kłosy, bo tłuste uprawy:

Nie na darmo ten wiatr tak zawodzi

I tak smętne poszumy na łanie —

Tu kłos każdy to chłopski pot krwawy.

III

Święty Kaźmierz4 — powracają czajki;

Święty Wojciech5 — bociany klekocą,

Słońce grzeje, rowy w mlecz się złocą.

Brzmią skowronki, rychłe, polne grajki.

Po murawach dzieci, strzępem krajki6

Podkasane, w pasy się szamocą;

Na przyzbicach7 baby w głos chichocą —

«Eh! kumolu8! bajki, żywe bajki!»

Wiosna!... Wiosna wszędy życie budzi!

Jej błękity, słoneczne uśmiechy

I pod chłopskie wciskają się strzechy.

I tu raźniej biją serca ludzi,

Choć się troski za troskami tulą

Do tych piersi pod zgrzebną9 koszulą.

IV

Biją dzwony... trza święcić niedzielę,

Trzeba na mszę, uczcić przykaz boży...

I niebieską sukmanę nałoży,

Za kapelusz zatknie ruty10 ziele.

Biją dzwony... chrzciny czy wesele.

Dni krzyżowe!... i serce się trwoży:

Grady... susze... łza i krew się mnoży,

Gdzież obrona, jeśli nie w kościele.

I tłum korny11 padnie na kolana:

«Od powietrza, głodu, ognia, wojny

Chroń nas, Ojcze! daj nam czas spokojny —

Czas bez troski nadmęskiej12 i trudu»...

Ach! jak fala płynie pieśń rozlana —

Biedny ludu! święty, polski ludu!

VI

«Co?... naprawdę?... Eh! smalone duby!»...

«Jako żywo! wiecie, że nie kłamię:

Jak mgła siny stał przy samej bramie —

Widać, nie ma spokoju duch Kuby.

Albo wtenczas, gdym z Bartkowej huby13

Wracał do dom — święte krzyża znamię! —

Ten pies czarny!... te dwa węgle w jamie!

Panie! chroń mnie od powtórnej próby!»

I tak gwarzą... A deszcz w okna bije,

Drzwi coś skrzypią, słychać szczęk łańcuchów,

Wicher jęczy, pies w podwórku wyje.

Na kominku resztki ognia gasną,

Północ wciska się w izdebkę ciasną,

Strach przejmuje w tę godzinę duchów...

VII

«Śpiewaj, Kasiu!»... i mgłą się powleką

Dwie źrenice, te żywe dwie wróżki.

I «Kaj14 wiodą cię, Jasiu, te dróżki?

Na wojenkę, na wojnę daleką!»

Albo: «Ciągną żurawie nad rzeką,

W rzece pierze Jagusia pieluszki,

Zimna woda oblewa jej nóżki,

A po liczku łzy cieką, ej, cieką»...

I piosenka jak płynie, tak płynie.

Aż się oczy załzawią dziewczynie,

Aż na piersi opadnie jej głowa.

A babusia zasypia spokojna

I coś szepce: «Ej! wojna, ta wojna!

Ej! ta woda, ta woda lodowa!»

XI

Na zapłociu15 spędzali wieczory,

On jej szeptał: «O, moja jedyna!»

Z nim bylica i biała brzezina,

Z nim szeptały zielone jawory.

A przed świtem na nogach... Tak, skory!

I gbur16 kontent17, i lubi jak syna —

Da mu córkę, gdy przyjdzie godzina,

Morgę18 ziemi i krowę z obory.

Przyszły żniwa, czasy zapowiedzi19...

«I do cepów jestem, i do cięcia20,

Panie gburze! weźcie mnie za zięcia!»

Ale gbur mu odpowie z owczarska:

«Niechaj każdy, jak usiadł, tak siedzi —

Tyś parobkiem, ona gospodarska».

XIII

Pierwsze lata, kiedy się pobrali,

Szczęście kwitło, jak w polu makówki:

Mieli chatę, szkapsko i dwie krówki.

Byli młodzi — siali i sprzątali21...

Ale potem — niech się Bóg pożali...

Ciężkie zimy i ciężkie przednówki22

I w pierzynie wciąż liczniejsze główki —

Poszło bydło, chata i tak dalej.

Dziś, jak dzieje się zwykle z tą sprawą,

Kiedy kłopot zagnieździ się w łoże,

Kiedy bieda pochwyci za szyję:

On zakończył w karczmisku pod ławą,

Dzieci w służbie, a ona, nieboże,

Od wsi do wsi dziś żebrze i pije...

XV

Miała rolę, sprzedali jej rolę —

Były czasy gradu i posuchy,

Kubę dawno zamknął grób już głuchy,

A skąd płacić, gdy pustki w stodole?

Pożegnała ze łzami swe pole,

W służbę poszły nieletnie dziewuchy,

I na plecach kawał starej pstruchy23,

Tak na wiatr się puściła — na dolę.

Wędrowała od wioski do wioski:

Tu się najmie do żniwa, tam pierze,

Pokąd24 lata, pokąd siły świeże...

Ale starość spada funt po funcie:

Trza pójść w żebry, trza żyć z łaski boskiej...

I dziś zmarłą znaleźli na gruncie.

XVII

Słonko, świeci, oj, świeci iskrzyste,

Ale jakoś się rozgrzać nie może!

Pierwsze szrony dziś spadły na zboże

I zmieniły w szron rosy kropliste.

Poza wioską, gdzie, patrzcie! w srebrzyste

Oziminy usłały się łoże,

Wyszło chłopię na ciche rozdroże

I wciąż szepce «o Jezu! o, Chryste!»

W którą stronę się udać, snać25 nie wie,

A tu nagie gałęzie na drzewie,

A siermiężka26 na strzępy podarta.

Gbur27 przez lato sierotę — niebogę

Miał do bydła... «Na zimę? Do czarta!»

Kawał chleba w zanadrze i w drogę.

XX

Na kominie płomyczek się żarzy,

To popełznie odbłyskiem w głąb chaty,

To ozłoci wytarte jej szmaty,

To wypocznie na jej bladej twarzy.

Ona siedzi przy ogniu i marzy.

Pewno widzi skarb jaki bogaty —

Złoto, srebro, purpurę, granaty,

Aż się spojrzeć od blasków nie waży.

A, tak!... Wczoraj jej skarbiec jedyny

Wzięli z ręki i w obce go strony

Tak pognali, jak nie boże syny.

Dziś go widzi, a jaki rzęsisty28:

Ciemny mundur i kołnierz czerwony,

Żółty guzik i «zebel29» srebrzysty.

XXI

Lichy knotek na murku w izdebce

Pokazuje mi kształty w półmroku:

Cztery ściany, dwa łóżka przy boku,

W kącie dziaduś swe zdrowaśki szepce.

Z szarej miski resztki żuru chłepce

Dwoje dzieci w drugim, trzecim roku,

A matula na wpół z drzemką w oku

Nad najmłodszym, co leży w kolebce.

A gdzie ojciec?... Pracuje w fabryce,

Het za wioską... daleką ma drogę...

Musi wrócić, czekają na niego...

Lecz już późno, sen klei źrenice...

Ach! a może... Panie! chroń od złego...

Tak, maszyna urwała mu nogę...

XXV

«Umarł?»... «Umarł»... «Takie lata zdradne,

Człek snać30 młody, a jednak już stary»...

Ale pogrzeb kosztuje talary:

Ksiądz, kopidół31, podzwonne32, pokładne33.

«Jegomości34!... ja biedna, nie kradnę»...

A księżulo: «Nie pijcie opary,

Będą grosze na msze i ofiary...

Lecz ja biorę... to, czego dopadnę».

Ha, cóż robić?... Pogrzebać go trzeba:

Duch bez księdza nie pójdzie do nieba —

Więc ostatnie zaniesie piernaty35...

A wiatr wieje, a czasy tak chłodne,

A mróz siny wciska się do chaty,

A robaczki36 golutkie i głodne...

XXXIX

Rano, zimą, mróz czy zawierucha,

W surduciku do szkoły o milę,

A wieczorem w chacie późne chwile

Z książką, z piórem, chociaż w ręce chucha.

Latem, wolny, zastąpi pastucha,

A pod pachą Homery, Wirgile37;

Ludzie czasem poszydzą niemile,

Lecz on pasie i ludzi nie słucha...

I tak wyrósł... i dalej w stolicę...

Tam to wiedzy głęboka jest rzeka...

Ojciec czeka i matula czeka...

A on pisał: «Kochani rodzice!...

Skończę... bieda... dużo do roboty»...

I dziś skończył... umarł na suchoty...

XXXVIII

Miał być księdzem... Ano, rzecz to zwykła:

Chłopskie dziecko... a ksiądz człowiek boży...

I tatulo grosz za groszem łoży,

I do miasta to żyto, to ćwikła.

Ale ludzka rachuba tak nikła!...

Syn im bardziej w nauki się wdroży,

Czuje serce, jak na kłam się trwoży,

Jak całego prawda w sieci wikła...

Głużą38 ludzie... i ksiądz proboszcz słyszy;

Woła Maćka: «Panie! odpuść grzechy,

Lecz ze syna nie macie pociechy!»...

Ojciec w gniewie pieni się i dyszy,

I śle pismo: «nie mojeś ty dziecko!»

A z rozpaczy umarło kobiecko...

Przypisy:

1. piołun — własc. bylica piołun, roślina zielna z rodziny astrowatych, o ostrej woni i gorzkim smaku, używana jako lek na żołądek oraz do aromatyzowania wódek; w poezji symbol goryczy i smutku. [przypis edytorski]

2. kraśny a. krasny (daw.) — piękny; jaskrawy; czerwony. [przypis edytorski]

3. plonny — przym. od rzecz. plon: urodzajny, obfity; w innych wydaniach: płonny, tj. próżny, daremny. [przypis edytorski]

4. Święty Kaźmierz — św. Kazimierz, główny patron Litwy i młodzieży litewskiej, historyczny patron Polski, jego święto liturgiczne przypada 4 marca. [przypis edytorski]

5. Święty Wojciech — jeden z trzech głównych katolickich patronów Polski, jego święto liturgiczne przypada 23 kwietnia. [przypis edytorski]

6. krajka — kolorowy pas lub wstążka tkana z grubych nici. [przypis edytorski]

7. przyzbica — przyzba, wał usypany z ziemi dokoła podmurówki dawnej chaty wiejskiej, na którym można było usiąść. [przypis edytorski]

8. kumolu (gw., tu: W. lp) — zdr.: kuma a. kum. [przypis edytorski]

9. zgrzebny — grubo tkany, prosty. [przypis edytorski]

10. ruta — roślina ozdobna i lecznicza. [przypis edytorski]

11. korny — pokorny. [przypis edytorski]

12. nadmęski — nadludzki, wymagający nadludzkiego męstwa. [przypis edytorski]

13. huba (daw.) — miara powierzchni ziemi; z Bartkowej huby: z pola Bartka. [przypis edytorski]

14. kaj (gw.) — gdzie, dokąd. [przypis edytorski]

15. zapłocie — ścieżka na tyłach wsi, za płotami gospodarstw. [przypis edytorski]

16. gbur (daw.) — chłop, zwłaszcza zamożny, mający własną ziemię, gospodarz (dziś: grubianin, człowiek nieuprzejmy). [przypis edytorski]

17. kontent (daw.) — zadowolony. [przypis edytorski]

18. morga a. mórg — daw. miara powierzchni gruntu, nieco ponad 0,5 ha. [przypis edytorski]

19. zapowiedzi — publiczne ogłoszenie zamiaru zawarcia związku małżeńskiego wobec miejscowej wspólnoty parafialnej. [przypis edytorski]

20. I do cepów jestem, i do cięcia — nadaję się i do młócenia zboża, i do pracy przy żniwach. [przypis edytorski]

21. sprzątać — tu: zbierać plony. [przypis edytorski]

22. przednówek — czas głodu na przedwiośniu i wiosną, kiedy kończą się zapasy jedzenia dla ludzi i paszy dla bydła. [przypis edytorski]

23. pstrucha — fartuch z samodziału chustkę zastępujący. [przypis redakcyjny]

24. pokąd (daw.) — póki, dopóki. [przypis edytorski]

25. snać (daw.) — widocznie, zapewne. [przypis edytorski]

26. siermiężka (daw.) — zdr. od siermięga: wierzchnie ubranie z grubego samodziału noszone przez chłopów w dawnej Polsce. [przypis edytorski]

27. gbur (daw.) — chłop, zwłaszcza zamożny, mający własną ziemię, gospodarz (dziś: grubianin, człowiek nieuprzejmy). [przypis edytorski]

28. rzęsisty — tu: bardzo intensywny. [przypis edytorski]

29. zebel — prawdopodobnie spolszczenie niemieckiego słowa Säbel: szabla. Syn bohaterki utworu został wcielony do wojska pruskiego zaborcy. [przypis edytorski]

30. snać (daw.) — przecież, widocznie. [przypis edytorski]

31. kopidół (gw.) — grabarz. [przypis edytorski]

32. podzwonne — opłata dla kościelnego za bicie w kościelne dzwony w czasie pogrzebu. [przypis edytorski]

33. pokładne — opłata za pozwolenie pochowania na cmentarzu, równoznaczna z wieczystą dzierżawą ziemi pod grób. [przypis edytorski]

34. jegomość — ksiądz proboszcz. [przypis edytorski]

35. piernat — materac wypełniony pierzem; pierzyna, pościel. [przypis edytorski]

36. robaczki — tu: małe dzieci. [przypis edytorski]

37. Homery, Wirgile — metonimia: dzieła Homera i Wergiliusza, dzieła literatury starożytnej. [przypis edytorski]

38. głużyć — gaworzyć; tu: plotkować. [przypis edytorski]