Do doktora1

Fraszka a doktor — to są dwie rzeczy przeciwne;

Przeto u mnie, doktorze, twe żądanie dziwne,

Że do mnie ślesz po fraszki, tak daleko k’temu;

Ja jednak dosyć czynię rozkazaniu twemu.

Ty strzeż swojej powagi, nie baw się fraszkami,

Ale mi je odeśli prędkimi nogami,

A nie dziwuj się, że je tak drogo szacuję,

Bo chocia fraszki, przedsię w nich doktory czuję.

Przypisy:

1. Żartobliwy ton każe przypuszczać, iż adresatem wierszyka jest Jakub Montanus (por. przyp. do fr. II 49). [przypis redakcyjny]