Do Jana1

Radzę, Janie, daj pokój przedsięwzięciu swemu,

Bo bądź krótko, bądź długo, przedsię przydzie k’temu,

Że się człowiek obaczy, a co mu dziś miło,

To mu będzie za czasem wstyd w oczu mnożyło.

Tę rozkosz, którą teraz tak drogo szacujesz,

Puścisz taniej po chwili, gdy prawdę poczujesz.

A tak, co ma czas przynieść, uprzedź go ty raczej,

Odmień swój bieg, a żagle nakręć w czas inaczej!

Świadomeś słów łaskawych i pięknej postawy,

Zdradę widzisz, znajże więc, co przyjaciel prawy!

A ty, o morska Wenus, chluśni z raz tej paniej,

A pomści się wzdychania i moich złez2 na niej!

Przypisy:

1. Fraszka niewątpliwie o sobie samym. [przypis redakcyjny]

2. złez (daw. forma) — łez. [przypis edytorski]