Do miłości

Matko skrzydlatych Miłości1,

Szafarko trosk i radości,

Wsiądź na swój wóz uzłocony,

Białym łabęciom zwierzony2!

Puść się z nieba w snadnym biegu,

A staw się na wiślnym brzegu,

Gdzie ku twej ćci ołtarz nowy

Stawię swą ręką darnowy.

Nie dam ci krwawej ofiary,

Bo co mają srogie dary

U boginiej dobrotliwej

Czynić i światu życzliwej?

Ale dam kadzidło wonne,

Które nam kraje postronne

Posyłają; dam i śliczne

Zioła w swych barwach rozliczne.

Masz fijołki, masz leliją.

Masz majeran i szałwiją,

Masz wdzięczny swój kwiat różany,

To biały, a to rumiany.

Tym cię błagam, o królowa

Bogatego Cypru, owa

Abo różne serca zgodzisz,

Abo i mnie wyswobodzisz.

Ale raczej nas oboje

Wzów pod złote jarzmo swoje;

W którym niechaj ci służywa3,

Póki ja i ona żywa.

Przyzwól, o matko Miłości,

Szafarko trosk i radości!

Tak po świecie niechaj wszędzie

Twoja władza wieczna będzie!

Przypisy:

1. skrzydlatych Miłości — Amorków. [przypis redakcyjny]

2. wóz... białym łabęciom zwierzony — Wenus wyobrażano na wozie zaprzężonym w gołębie lub łabędzie. [przypis redakcyjny]

3. służywa (starop. liczba podwójna) — (niechaj ci) służymy. [przypis edytorski]