Fraszki dodane

Nagrobek Stanisławowi Grzepskiemu1

To miejsce, w którym ciało twoje pochowano,

Godna rzecz, Grzepski, aby łzami obmywano.

Nauka, cnota, rozum i postępki święte

Tam z tobą w ten grób za raz z pośrodka nas wzięte.

Świat, jesliże dobrze znał te przymioty w tobie,

Mógłby nie rok ani dwa czernić się w żałobie

Po twym zejściu. Lecz poty, póki sam stać będzie,

Niech się twe imię sławi i zawsze, i wszędzie.

Na Leliwę Tarnowskich2

Nastań szczęśliwie ty, Miesiącu nowy,

Z taką pogodą i tak ludziom zdrowy

Jako ten przeszły, po którym ty wschodzisz,

A niech się cieszym, że nierychło schodzisz.

Na słownik Mączyńskiego

Żebyś do szkoły nie po wszytko chodził,

Ale sam czasem drugiemu pogodził,

Wielką mieć pomoc z tych ksiąg, gościu, będziesz,

Gdy nad łacińskim językiem usiędziesz.

Nie bądźcie hardzi swym żakom, mistrzowie,

Wszystko tu najdzie, co wy macie w głowie.

Pełna prze zdrowie

Prze zdrowie gospodarz pije,

Wstawaj, gościu! A prze czyje?

Prze królewskie. Powstawajmy

I także ją wypijajmy!

Prze królowej. — Wstać się godzi

I wypić; ta za tą chodzi.

Prze królewny. — Już ja stoję!

A podaj co rychlej moje!

Prze biskupie. — Powstawajmy

Albo raczej nie siadajmy!

Ta prze zdrowie marszałkowe. —

Owa, gościu, wstań na nowe!

Ta prze hrabie. — Wstańmy tedy!

Odpoczniemże nogom kiedy?

Gospodarz ma w ręku czaszę,

My wiedzmy powinność nasze!

Chłopię, wymkni ławkę moje,

Już ja tak obiad przestoję.

Przymówka chłopska

„Pijże, włodarzu!” — „Panie, jużem podpił sobie”.

„Pij ty przedsię!” — „Dziękuję jako panu tobie:

Mało już nie mam za swe, a człowiek się boi,

By słówkiem nie wyleciał3, co więc chmiel rad broi”.

„Pij ty, włodarzu, i mów, coć się będzie zdało,

Prosto, jako za naszych ojców więc bywało!”

„Takci bywało, panie, pijaliśmy z sobą,

Ani gardził pan kmiotka swojego osobą;

Dziś wszytko już inaczej, wszytko spoważniało;

Jako mówią: postawy dosyć, wątku mało”.

Źle dopijać się przyjaciela

Chcecie li słuchać, powiem wam swe zdanie,

Na czym zależy dobre zachowanie.

Ale w czas wiedzcie, że nie dzierżę z tymi,

Którzy przyjaciół szukają pełnymi.

Trudno by się tam miłość rodzić miała,

Gdzie swar, gdzie zwada gniazdo swe usłała.

Trudno ma uróść, co kiedy niebacznie

I bez rozmysłu szumna głowa zacznie.

Cnota nad wszystko, a skarbu więtszego

Nad przyjaciela nie masz uprzejmego;

Póki żyw, upaść w ubóstwo nie może.

Ale począwszy od stworzenia świata

Aż po te nasze ostateczne lata

Ledwe par kilka w dziejach opisano,

Które za prawe przyjacioły miano.

A my się tego piwem dopić chcemy?

Zaprawdę lekce przyjaźń szacujemy.

Przypisy:

1. Stanisław Grzepski (1524–1570) — profesor filozofii na Uniwersytecie Krakowskim, autor pierwszego podręcznika geometrii w języku polskim (1566). [przypis redakcyjny]

2. Fraszka wydrukowana w 1. wydaniu Szachów z ozdobionym herbem Tarnowskich (gwiazda nad półksiężycem), zawiera przepowiednię niespełnioną, młody bowiem Tarnowski „zszedł” rychło po ojcu, hetmanie. [przypis redakcyjny]

3. By słówkiem nie wyleciał — przysłowie zanotowane już przez Rysińskiego: „Słówko wróblem wyleci, a wołem się wraca”. [przypis redakcyjny]