Na tenże1

Nie woła dziś przewoźnik: „Wsiadaj, kto ma wsiadać!

Niebezpieczno się wozić, gdy mrok pocznie padać.”

Słysz, mam ja zegar w mieszku, który póki bije2,

Póty też i gospodarz, co go nosi, pije.

A ty spi, przewoźniku, nie dbając na goście;

Byś i darmo chciał przewieźć, ja wolę po moście.

Przypisy:

1. Utwór odnosi się do fraszki z Ksiąg wtórych pt. Na most warszewski. [przypis edytorski]

2. zegar w mieszku, który... bije — pieniądze zastępują zegar, pozwalają bowiem pić tak długo, póki ich starczy. [przypis redakcyjny]