O tejże1

Jako ogień a woda różno siebie chodzą,

Tak miłość a powaga nigdy się nie zgodzą.

Dobrze by się nie kłaniać nieprzyjacielowi,

Ale tym sakiem Miłość już o płatne łowi2.

A im się kto chce mężniej popisać w tej mierze,

Tym więcej śmiechu na się i błazeństwa bierze.

A przedsię abo musim porzucić ten statek,

Abo nam (to rzecz pewna) szaleć na ostatek.

Telefów rozum3 chwalę i przy tym zostanę,

Bo ten, czym był postrzelon, tymże goił ranę.

Przypisy:

1. Utwór odnosi się do fraszki z Ksiąg trzecich pt. O miłości (Głód a praca miłość kazi...). [przypis edytorski]

2. Ale tym sakiem Miłość już o płatne łowi — miłość łowi siecią nie na żarty, lecz naprawdę. [przypis redakcyjny]

3. Telefów rozum — Telefos, raniony przez Achillesa, za radą wyroczni wyleczył niegojącą się ranę rdzą tego oszczepu, którym była zadana. [przypis redakcyjny]