gruz

ta ważna twarz tak najważniejsza

jak cztery skrzydła ważki jak krzyk

z mydła o wielki wóz meblowy

a nieruchomy nad i pod wodą z mózgu i heblowanych desek ścian

deseń płaskich łbów gwoździ programu — stłuc ten tłum

na cierpkie jabłko i grys srebrzonego szkła

beze mnie — tylko ćwiartki mnie w gardle