*** [Ach, jak ogłusza to wszystko...]

Ach, jak ogłusza to wszystko: to drzewo,

które przygważdża nieboskłon do ziemi

pachnącej wiosną, której jeszcze nie ma,

choć się przyczaja pąkami lepkiemi

szepcząc liściami, których jeszcze nie ma,

ta wielka rzeka, nabrzmiała przeczuciem,

które roztapia powłokę lodową,

nim w krę skruszona w słońcu się ocuci

i ciemną wodą stanie się na nowo,

ten cień surowy, co przed nami biegnie,

gdy ogłuszeni przemijamy obok

milcząc wierszami, których jeszcze nie ma,

zanim gwiazdami w poprzek drogi legnie

zmierzch, w którym wszystko zagłuszamy sobą.

4 marca 1942