Dolor ante lucem1

(Z Aleksandra Błoka)

W zachodu krwawych, ostatnich promieniach,

Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.

I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,

Powraca męka codzienna istnienia.

Chciałem zło rzucić i dobro zostawić,

Poznałem śmierci trwogę i nadzieję —

I znów powracam, by patrzeć, jak dnieje,

By zło przeklinać, dobru błogosławić.

Boże mój, Boże — Panie nieomylny —

Czyś wszystkich równym obdarzył wyrokiem —

Człowiek śmiertelny, ku Tobie się wlokę,

Od jutrzni rannej do nocy — bezsilny.

Przypisy:

1. Dolor ante lucem (łac.) — cierpienie przed świtem; lęk przed światłem. [przypis edytorski]