Jeziora górskie

Pośród skał twardych, złomów z granitu,

W dolinach górskie jeziora śpią,

W spowitych sennie ciszą i mgłą

Śnieg się przegląda ze szczytu.

W oprawie mocnej, w pierścieniu z głazów

Świecą ich sine, przejrzyste dna.

Potok nad nimi jak struna łka

Szmery miłosnych wyrazów.

Dzień wstaje z wolna, patrzy w zadumie.

Zanurza palce różowe w toń,

Później ze wstydu podnosi dłoń,

Że pieścić lepiej nie umie.