Kołysanka jodłowa

Dr. Zygmuntowi Żółcińskiemu

Koniec wróżą lekarze.

Przyjechała rodzina,

Sfrasowani grabarze

Męża, brata i syna.

Słońce mocno przypieka,

Każdy atom rozkłada —

Jakąś resztkę człowieka,

Kosmicznego owada.

Resztka życia kołata,

Lecz już płuca wyplute...

Jeszcze jeden dzień lata

Gruźlikowi nad Prutem1.

A tu z każdym dniem jodły

Stokroć w lipcu wonniejsze...

Cóż, i jodły zawiodły,

Nie pomogło powietrze.

W termometrze rtęć skoczna

Jutro się uspokoi.

Z próżnią przykro widoczną

Przestrzeń wnet się oswoi.

Poprzez wonność jodłową

Pójdą, każde w swą stronę,

Ciało — w ziemię lipcową,

Dusza w góry zielone.

Przypisy:

1. Prut — rzeka graniczna pomiędzy Rumunią a Mołdawią, w południowo-wschodniej Europie, lewy dopływ Dunaju. [przypis edytorski]