Kołysanka jodłowa, Przekłady

Święto zwycięstwa1

(z Lilienkrona)

Trzepot sztandarów

I tłumy wciąż inne,

Wieńce płynące

I pieśni dziękczynne.

Cisza grabarzy

I oczy wilgotne,

Wieńce powiędłe,

Kobiety samotne.

Uścisk gorący

I serca złamane,

Bolesnych tęsknot

Łzy niepowstrzymane.

Kroki komandora2

(z Alexandra Błoka3)

Ciężka, szczelna kotara na drzwiach,

Za oknami — mgły śnieżne, mgły mleczne.

Cóż zostało z twej swobody niedorzecznej,

Don Juanie, gdyś poznał strach?

Przepych sal, chłód i pustka — ścina krew,

Służba śpi, i głucho noc ucieka.

Z błogich stron, z nieznajoma, skądś z daleka

Dolatuje koguta śpiew.

Wiarołomco, na cóż ci ten dźwięk?

Przyszedł kres! Nie stanie się nic więcej!

Donna Anna śpi, na krzyż złożywszy ręce,

Donna Anna śni wieczny sen...

Czyjeż rysy srogie rosną w szkłach,

W zwierciadlanych szkłach nieruchomieją?

Anno, Anno, słodkież, lekkież sny pod ziemią

Co oglądasz, powiedz, w tych snach?

Życie — otchłań, obłęd, wir bez dna!

Na rozprawę wychodź, stary losie!

I jak echo — triumfalnie i miłośnie —

W odpowiedzi, w śnieżnej mgle, trąbka gra...

Przelatuje, bryzgiem świateł tnąc mrok,

Motor czarny i cichy jak sowa.

Po komnatach huczy głucho, grzmi miarowo,

Idącego komandora krok...

Drzwi na oścież... Z lodowatej mgły

Jak chrapliwy gong zegara brzmi pytanie:

— Na wieczerzę zapraszałeś, Don Juanie?

Oto masz mnie. Jestem gotów. A ty?

W odpowiedzi — w gardle więźnie głos.

W odpowiedzi — cisza przeraźliwa.

Wśród przepychu o rozświcie strach porywa,

Służba śpi, i wolno blednie noc.

W czas rozświtu — ziąb i mętny mrok,

W czas rozświtu — ciągnie w mgłę otchłanną...

Panno Światła! Gdzieś ty, gdzieżeś, donna Anno?

Anno! Anno! — Cisza głucha w krąg.

Tylko zegar grzmi ostatni raz,

W groźnym, rannym, huczy gong tumanie:

Na śmiertelne twoje gody Anna wstanie.

Anna wstanie w śmierci twej czas.

[Ostatni błysk zachodu gasł...]

(z Alexandra Błoka4)

Ostatni błysk zachodu gasł.

Wiatr westchnął, ścichł. Dzień się dopalił.

Zza chmur miesięczny5 spłynął blask.

I zadźwięczała pieśń z oddali.

Porywy dawne, tchnienia muz,

Wróciły znów, ożyły z dźwiękiem,

Lecz w sercu dźwięk ten w skargę rósł,

Żałobnym wtórząc6 jękiem.

To błysnął z łąk bóg przeszłych dni,

To nad złowieszczą błyskawicą,

Żurawi klangor7 z chmur się wzbił

Ku południowym mknąc granicom.

Sęp

(z Alexandra Błoka)

Za kręgiem równy kreśląc krąg

Nad senną łąką sęp kołuje,

Przeszywa okiem bezmiar łąk. —

Nad synem matka popłakuje:

«Naści chleb jedz, pierś moją ssij,

Rośnij, krzyż noś, w pokorze żyj!»

Stulecia mkną i wojna grzmi,

Szaleje rokosz, sioła płoną —

A tyś ta sama zawsze wsi

W płaczącej krasie przeszłych dni

Rodzinna moja strono.

Kołuje sęp nad morzem łąk.

Zawodzi matka w krąg...

Przypisy:

2. Komandor — postać z legendy o Don Juanie. Według jednej z wersji (podanie doczekało się wielu interpretacji tak literackich, jak i operowych) Komandor zginął z ręki Don Juana, w pojedynku o honor córki, Donny Anny. Zmarłemu wystawiono posąg, potem dla żartu wezwany przez Don Juana na ucztę. Zaproszona figura przybyła i zabrała uwodziciela do piekła. [przypis edytorski]

3. Błok, Aleksandr (1880–1921) — rosyjski poeta i dramatopisarz, przedstawiciel europejskiego symbolizmu. W swojej twórczości poruszał tematy mistyczne i historiozoficzne. Autor między innymi cyklu Wiersze o Pięknej Damie, dramatu Buda jarmarczna i niedokończonego poematu Odwet. Wiersz Kroki komandora napisał w 1912. Aleksandr Błok jest właściwym autorem Kroków komandora, a Jerzy Liebert przełożył wiersz z rosyjskiego na polski. [przypis edytorski]

4. Błok, Aleksandr (1880–1921) — rosyjski poeta i dramatopisarz, przedstawiciel europejskiego symbolizmu. W swojej twórczości poruszał tematy mistyczne i historiozoficzne. Autor między innymi cyklu Wiersze o Pięknej Damie, dramatu Buda jarmarczna i niedokończonego poematu Odwet. Aleksandr Błok jest właściwym autorem tego utworu, a Jerzy Liebert tłumaczem. [przypis edytorski]

5. miesięczny (daw.) — księżycowy. [przypis edytorski]

6. wtórzyć (daw.) — wtórować. [przypis edytorski]

7. klangor — głos przelatujących ptaków. [przypis edytorski]