Veni sancte spiritus

Nie — iżbym niemoc krył, czuł w sercu lęk,

Gdy chcę, byś na mnie, gołąb — spadł.

Lecz byś wypełnił sobą kształt,

Gdy tu udziałem moim dźwięk.

Jeżeli wzywam spłyń! — to nie, bym zgłuchł

I niemy czekał na słów dar,

Ale bym twoich dopadł miar,

Których nam skąpisz tutaj — Duch!

Ptak Święty, zatocz krąg i lot swój zniż,

Ufającemu tu — ślij znak!

Bo niech mi tylko łask twych brak,

Już pusty stoję — ludzki krzyż.

W trzepocie piór, ach, stań i radę nieś,

Żeś fruwający głos — więc mów!

Trzeba, niech grozy doznam słów,

Gdy tu udziałem moim pieśń!

Któryś jest sam wysoki ton i kształt

I z Ojcem, z Synem dzielisz rząd —

Nie daj, bym precz szedł darmo stąd,

Bo chcę, byś na mnie, gołąb — spadł!