Moje życie

Ja nie będę żył długo: nadto szybko żyję,

nadto serca wydaję, nadto wrażeń chłonę

i zuchwale zanadto oddzieram zasłonę,

która święte obrazy z Sais1 mrokiem kryje.

Dzisiaj jeszcze potężne tętno w żyłach bije,

jeszcze oko się żarzy i usta spragnione

brzeg pucharu chwytają, jeszcze żądzą płonę:

ale czuję, że śmierci wąż już ściska szyję...

Nie dbam, nie dbam, dni kilka mniej czy więcej będzie,

chciałbym tylko mieć tyle chwil życia i siły,

by nić wysnuć do końca, co się w duszy przędzie,

wcielić w pieśni te myśli, co się tęskne śniły,

i w hymn przekuć śpiewany w zwycięskim obłędzie

zwątpień jęki: a chętnie pójdę do mogiły!

Przypisy:

1. Sais — ognisko wiedzy kapłańskiej w starożytnym Egipcie. Była tam sławna świątynia bogini Neith [opiekunki zmarłych; red. WL]; napis u wejścia głosił o niej: „Jam jest wszystko, co było, jest i będzie; żaden śmiertelny nie uchylił mojej zasłony”. [przypis redakcyjny]