Jeden, czytany nocą1

wrażam lęk w siebie, tak w ból

głęboko, by móc wyrażać

wrażliwiej, siadam

i patrzę, kiedy niezdarnie

idą się zmagać wierszem

o czułość, gdy podlizują się

językowi, zebrali się tu

na odwagę zawracania ku

sobie uwagi, przemieszczają

toposy jak pionki, by wspólnym

stało się puste, a mania

urosła w rytuał, wydali

z siebie, a to ich teraz na

światło wydaje, więc

wychodzą do przodu plecami, już

ich nie ma wśród tych, co

zostają, słyszę śmiech, wiem

lub przeczuwam: pointa

znów okaże się bolcem, który

bardziej kole niż boli, boję

się, dopijam piwo i wywołana

wstaję

w Wy wchodzę

Przypisy:

1. czytany nocą — nawiązanie do Nocy Poetów, cyklicznej imprezy poetyckiej organizowanej przez Staromiejski Dom Kultury w Warszawie, prowadzonej przez Beatę Gulę i Tomka Świtalskiego. [przypis edytorski]