Peregrymacja (w wy ruszenie)

wersja intro / soliloqium colloqium / wersja ekstra1

wersja intro

czego mi brakuje dostępu do siebie

tworzę więc pewnie mam twarz ukrytą

głęboko w splotach ciała

a to jest korpus czuły

corpus delicati

a to jest jego lęk paniczny

w skórze języka horror vacui

a to jest kalka skaleczeń w autobiokopię wpisana

ogień mnie nie spopiela więc sobą zajęta

otwieram się zamykam

tu głód się kładzie pomiędzy wargami

tu słowa ścielą się

soliloqium colloqium

komunikanty słów

językiem do cna zjadłam siebie

zamykam się otwieram

przybieram na odwadze

a to jest z wymiernych dystansów spisany geobiografik

pod chłostą oczu publiczną wzniecam ciałopalenie

a to jest serdeczny szczeroścień i jego we mnie przeszycie

więc mówić nie gołosłownie

odtąd już tylko na prawach czułości

nie do twarzy mi z tym ale chcę

powiedz to powiedz to cielniej

dostąpię ciebie gdy siebie odstąpię

wersja ekstra2

Dla S. (Pod dobrą jesienną datą)

i nic nie zostaje pewnego z nas

może właśnie jedna niepewność

E. Tkaczyszyn-Dycki

ironia nie wynika

ona się roni ze zranień

ku którym prowadzimy

niedoradcze ciała (to nie jest

biblia pauperum, to jest

peregrymarz)

wypić ją przyjdzie do dna z kubków

smakowych języka i pola ze znaczeń

ustąpić pod popis jałowych

nieupraw (jeśli mowa odmówi,

cóż przemówi nami?)

tak się człowiek na zapas

zamartwia żeby z zimy nie ujść

w co martwe tak w rozprawach

zaprawia w pojęczynach na

strychach żeby sobą słowom

wystarczyć (a kto domu

wciąż nie ma, daj mu Panie

poezji swobodne darowanie)

(ironia, jesień — a one?) wnet nas

w rany usprawnią wnet nas w ramy

oprawią zanim wynik się zbierze

z tych wypraw (to pisanie

mi ciepła nie daje)

zanim zmieni się w jedno

z tych trzech odliczanych

(nietaktem pieśni wybitych,

z rzeczy mglistości wysnutych)

słów (cnót?)

Narrenschiff3 czyli muza zaumna4

Nie dlatego istnieje język, że ma jakiś sens.

M. Foucault

agonia nas dogoni płynących ku

narragonii między płótnem a

pędzlem hieronima boscha

i tak:

czółno w swej nieczułości

stanie się wiekiem

trumny przemilczą nasz

idiotlekt wschodzące babilony

lecz teraz:

na łaskę zdania zdani

w osobność zasobni

godzimy się poleźć w boleść

na dzianie nadziać się

już:

placek zbożowy się skruszył choć

nie był to zbożny pobyt już

czerwie pożarły czerwień

czereśni i ciała blade jak drób

lecz wciąż:

świat się składa z pomyleń my

błędnie złożeni do świata drżący

nieśpiewni niepewni

na jaki przylądek dotrzemy

niestatkiem słów

Jeden, czytany nocą5

wrażam lęk w siebie, tak w ból

głęboko, by móc wyrażać

wrażliwiej, siadam

i patrzę, kiedy niezdarnie

idą się zmagać wierszem

o czułość, gdy podlizują się

językowi, zebrali się tu

na odwagę zawracania ku

sobie uwagi, przemieszczają

toposy jak pionki, by wspólnym

stało się puste, a mania

urosła w rytuał, wydali

z siebie, a to ich teraz na

światło wydaje, więc

wychodzą do przodu plecami, już

ich nie ma wśród tych, co

zostają, słyszę śmiech, wiem

lub przeczuwam: pointa

znów okaże się bolcem, który

bardziej kole niż boli, boję

się, dopijam piwo i wywołana

wstaję

w Wy wchodzę

Przypisy:

1. wersja intro — wiersz ma trzy tytuły, w spisie treści książki pojawiają się wszystkie. Czytać go można na trzy sposoby: od pierwszego wersu do ostatniego, od ostatniego wersu do pierwszego, a także od środka (po kolei coraz bardziej zewnętrzne wersy z górnej i dolnej całostki): soliloquium colloqium/ tu słowa ścielą się/ komunikanty słów/ tu głód się kładzie pomiędzy wargami/ językiem do cna zjadłam siebie itd. [przypis edytorski]

2. wersja ekstra — tytuł dolny; zaczynając od niego, wiersz czyta się od dołu do góry. [przypis edytorski]

3. Narrenschiff (niem.) — statek głupców. [przypis edytorski]

4. zaum — technika „pisania pozarozumowego” rosyjskiego poety awangardowego Wielimira Chlebnikowa, oparta o symbolizm dźwiękowy. [przypis edytorski]

5. czytany nocą — nawiązanie do Nocy Poetów, cyklicznej imprezy poetyckiej organizowanej przez Staromiejski Dom Kultury w Warszawie, prowadzonej przez Beatę Gulę i Tomka Świtalskiego. [przypis edytorski]