koniec rewolucji
Marszczyła się ceglasta woda
przygnębiały ją domy ceglaste
żeglowała czarna łódź niepogoda
nad miastem
Dudnił deszcz o deseczki i deszczułki
na dziedzińcach tartaków zaśmieconych wilgotną trociną
na niebie było ciemno chmurno jak w zaułku
za niebem było sino
Mokro biły pomokłe sztandary
dymy zataczały się na bruku
spitym mglistorudawym pożarem
ględził z parkanów gruby druk
Z dalekiej drogi mlask błota
salwy drą zmierzch koło koszar
a przedmieściem
przesuwało się już w piosence gawrosza1
w nieustannych mitraliez2 terkotach
Przypisy:
1. gawrosz (przestarz.) — wesoły urwis, ulicznik paryski, łobuz. [przypis edytorski]
2. mitralieza (wojsk.) — szybkostrzelne działko o wielu lufach. [przypis edytorski]