nienazwane niejasne

smyczki ze struny na strunę

karabiny z ramienia na ramię

złotej firanki łunę

uśmiech rozpruje

choć tak smutna chorągiew na bramie

chociaż kowal niósł podkowę w ogorzałej ręce

niósł i grzmiało z głębi kuźni mimo pory wczesnej

a tramwaje śpiewne kryły się czym prędzej

za rogiem ulicy gdzie budynki rzeźni

chmura szła i ciemny dym z komina statku

tutaj na powiślu1 sam nie wiem co gra

kozę prowadzili w starodrzewiu cień

była pstra

liryczne okno to i naprzeciw matko

matko matko matko uśmiechać się chciej

matko czy zgadujesz co wyrażam nawet

łzy gniewu a nieraz pieką gdy nie zasnę

chyba że ty także ulatywać umiesz

słupem wichru wierszem w górę nad warszawę

w to co jak północ niejasne

Przypisy:

1. Powiśle — umiejscowiony nad Wisłą rejon Warszawy, część dzielnicy Śródmieście. [przypis edytorski]