piosenka czeski domek

od strony strun od strony strun

kończy się fantaplastyczny tom

zbudował anioł na łąkach łun

z rozkwitłych witek migdałowca

czeski domek taki mały figlarny dom

dla mnie świętowego wędrowca

matko skąd ptaki w kieszeniach masz

ach lecą lecą piosenki ros

domek jak bemol odwraca twarz

pójdą deszcze batami po owcach

nieco w górę i w prawo na wskroś

do mnie świętowego wędrowca

nie wiem i wiem nie wiesz i wiesz

śmieje się toń przemądrzała mórz

czeski domek mi żółknie jak papier wszerz

prócz dachu stanie żółtolity

o przynieście tu lubelskiej rzeczułki nóż

ukroimy wędrówkę świtu