widzenie

wiatr wieści niósł a magiczna szła noc

między grube kominy elektrowni

ile słońc ile słońc

niepodobnych

miasto było ze złota że jarzyły się jezdnie

blask siarkowy płynął po ścianach

wielki świecie

natchnienie zachwycenie ją weźmie

a ona klęczy milcząca panna

chwila chwalebna żywa

i ani smugi żalu

palce splecione rozrywać

wczoraj dziś nazajutrz

siły mądre musują w żółtym metalu

stronami grzmi spiż1

światło pęka olśniewa

myśli astralne2 lądy

pojęcia kształty widma świątyń

kaukazami się walą

i nagle

krzyż

i nagle

uboga łączka niebo kaczeńce zalewy

dzieciaki w łatanych ubrankach grają w kamienie

jedno takie lniane mówi mam osiem

najmniejsze ujrzało pszczołę

wodzi spojrzeniem

czarnobrewy

serafin3 zamyka widzenie

pod czołem

panna klęczy jak dawniej w złotym chaosie

w tym mieście i nocą widno

lecz wszechstających się hipostaz4

co jest jedyną dźwignią

palce splecione rozrywać

wczoraj dziś nazajutrz

spadnie ciężka pokrywa

raju

Przypisy:

1. spiż — brąz odlewniczy; stop miedzi z cynkiem, cyną i ołowiem. [przypis edytorski]

2. astralny (z łac. astrum: gwiazda) — gwiezdny, niematerialny, mistyczny; przen.: nierealny. [przypis edytorski]

3. serafin — w chrześcijaństwie anioł z najwyższego chóru niebieskiego. [przypis edytorski]

4. hipostaza (z gr. hypóstasis: podstawa) — uprzedmiotowienie (nadanie realnego kształtu) pojęcia abstrakcyjnego; usamodzielniony aspekt Boga; w chrześcijaństwie każda z osób boskich Trójcy Świętej. [przypis edytorski]