wigilia

kolędo czarujesz a łowisz jak niewód1

a rośniesz jedlicznyś żywiczny bór

tak radziśmy cackom i świeczkom i drzewu

co z gęstwin przybyło w zieleni piór

lulajże Jezuniu lulajże lulaj

a ty go Matuniu w płaczu utulaj

królowie i święci w kamiennych portalach

czuwają noc każe natężyć słuch

muzyką sypnęło z wysoka i z dala

zachrzęścił jak perły pierwszy ruch

lulajże Jezuniu

widziadło śnieżycy wyszydza to świszcze

dłoń trędowatą raniące o głóg

wiesz w łunie wigilii śpiewają chórmistrze

krzewino zaiste zrodził się bóg

lulajże Jezuniu lulajże lulaj

ty nigdy nie będziesz chodził o kulach

ach ślepi ach głodni nakryci gazetą

po bramach śpią ludzie centurie chór

im sianem stajenki jest asfalt i beton

z ciał można ułożyć piękny wzór

lulajże człowieku lulajże lulaj

ulubione pieścidełko samotności

Przypisy:

1. niewód — rodzaj sieci rybackiej. [przypis redakcyjny]