Dedykacja

Ten wiersz jest dla ciebie, drogi czytelniku.

Mówi o pająku, o uczuciach i o tym

co niewyrażalne.

Nie ma pająka gdzie do ciebie piszę.

Mam pająka w głowie, nitki pajęczyny

miękkie jak pleśń.

Albo drogocenne jak sznur lśniących pereł

nad ranem. Mam na myśli

ten ukryty czas, gdy jest się nagim i mokrym

jak ziemia.

Kiedy czuły Budda wychodzi z jaśminów,

chłopiec z tatuażem,

pajęczyna zmarszczek na twarzy staruszki,

która się uśmiecha: ten czas, nasz wspólny sen

utkany ze słów. Przepraszam! Tak

się powiedziało. Czułość jest tru-

dna. Ponieważ kocha się ludzi i drzewa,

ten kamień, on zapewne istniał,

teraz ci go daję,

potrzymaj.