Droga

Nie wiem, dokąd prowadzi

ta droga,

ile jeszcze zadźwięczy

na niej kamyków,

jak daleko do bramy,

za którą łąka przegląda się

w lusterku,

w jakim miesiącu żółty mlecz

puszcza na niej latawce.

Wiem tylko na razie,

gdzie się zaczyna:

tu, gdzie chrapią moje

butki.