Piórka

Jesteś biała jak okruszek chleba,

śpisz z otwartymi oczami. Co widzisz?

Przecież nie przeziębiony pociąg,

kichający za wielką górą.

Och, paluszki, paluszki, jakże są kruche

i cienkie, jak wtulają się w moją dłoń!

Słyszę, jak bije serce rzeki,

jestem spokojny, źdźbło trawy leży

na twoim cieniu. Twój puchowy sen

fruwa w powietrzu: łap, łap, szybko łap piórka!