Weźcie kilof
Znajdź sztuczny kwiat. Podnieś go ku światłu.
ADRIAN HENRI
Weźcie kilof i kujcie,
z każdym dniem coraz szybciej,
cegły odfruną za komin fabryki,
płot, za którym śpiewa przedszkole,
rozstąpi się przed wami,
weźcie drabinę i wchodźcie,
zapach siana odurzy córkę ogrodnika,
kurz unoszący się spod kół wozu
osiądzie na wargach,
weźcie kromkę chleba i jedzcie,
drzewa, które piją piwo z ulicy,
zasną wam na rękach,
doprawdy, pracujcie tak długo,
aż skóra pęknie na czole,
aż zamiatacz wrzuci słońce do kubła.