W odwrocie

Ciągnęliśmy kluczem za nocą w pogoni1:

Mgły włosy wichrzyły grzyw karby u koni,

spod kopyt pryskały gwiazd błyski zbłąkane,

u pysków zwisało zmęczenie, jak siana

pęk parny wyrwany w pochodzie ze stogu,

a w księżyc, złocistą podkową na progu

przybity przed nami u kresu wędrówki,

szły mlecznych dróg pyły szeregiem jak mrówki.

(A jeden z nas nucił piosenkę wesołą,

a drugi cień nocy nasunął na czoło,

a jeden w łzy kropki kołysał sen słodki,

a drugi w klaskanie zasłuchał się podków,

a jeden powiedział, co drugi pomyślał,

a żaden nie wiedział, jak droga jest bliska).

Ciągnęliśmy kluczem za nocą w pogoni:

Rzemienie skrzypiały, chrzęściła stal broni,

gałęzie nam rosły skrzydłami u ramion,

że każdy był w piórach przejrzysty jak anioł

i tylko przeczuwał zmęczenie bezsenne,

i czuł pod mgły falą dno drogi kamienne,

gdy konie gubiły swych oczu odbicie

wśród nocy zmąconej jak woda w korycie.

(A jeden wzrok trzymał w księżycu przed sobą,

a drugi zakreślił ramieniem łuk obok,

a jeden w twarz zajrzał drugiemu i z bliska

zobaczył, jak blizna łun krwawych się ślizga,

a drugi na ustach krzyk pięści zgniótł siłą,

a wszyscy krzyczeli, a słychać nie było).

27 III 1940

Przypisy:

1. Ciągnęliśmy kluczem za nocą w pogoni — wiersz ma ten sam rytm co Grenada Juliusza Swietłowa w przekładzie Juliana Tuwima, i podobnie zaczyna się od opisu podróży konnej. [przypis edytorski]