A jednak ja nie wątpię — bo się pora zbliża...1

A jednak ja nie wątpię — bo się pora zbliża,

Że się to wielkie światło na niebie zapali,

I Polski Ty, o Boże, nie odepniesz z krzyża,

Aż będziesz wiedział, że się jako trup nie zwali.

Dzięki Ci więc, o Boże — że już byłeś blisko,

A jeszcześ Twojej złotej nie odsłonił twarzy,

Aleś nas, syny Twoje, dał na pośmiewisko,

Byśmy rośli jak kłosy pod deszczem potwarzy.

Takiej chwały od czasu, jak na wiatrach stoi

Glob ziemski — na żadnego nie włożyłeś ducha,

Że się cichości naszej cała ziemia boi

I sądzi się, że wolna jak dziecko, a słucha.

Zaprawdę w ciałach naszych światłość jakaś wielka

Balsamująca ciało — formy żywicielka,

Uwiecznica... promienie swe dawała złote

Przez alabastry ciała.

Przypisy:

1. A jednak ja nie wątpię (...) — wiersz stanowi swoiste post scriptum do Odpowiedzi na „Psalmy przyszłości” i jest cześcią poetycko-politycznego dialogu między Słowackim a Krasińskim. [przypis edytorski]