I wstał Anhelli z grobu — za nim wszystkie duchy...
I wstał Anhelli z grobu — za nim wszystkie duchy,
Szaman, Eloe... cała ćma z grobów wstawała
I wszystkie brały dawno porzucone ciała.
A Sybir był zaćmiony jakby zawieruchy
Ciemnymi1 i powietrze się ciągle mieszało,
I chmury szły, i grady błyskały, i grzmiało.
Wstaliśmy i ku Polszcze2 szli — a na cmentarzu
Zatrzymał Szaman ową straszną duchów zgraję
I spytał głośno: „Kogo z mogilnych nie staje3?”
A wszyscy byli; — straszny i zimny grabarzu
Śmierci, gdzież jest twój oścień4, gdzie zwycięstwo twoje?
Wszyscyśmy byli — i krwi naszej poszły zdroje.
Przypisy:
1. zaćmiony (...) zawieruchy ciemnymi — dziś: zaćmiony zawieruchami ciemnymi. [przypis edytorski]
2. Polszcze (daw.) — Polsce. [przypis edytorski]
3. nie stawać czegoś (daw.) — nie starczać, brakować. [przypis edytorski]
4. oścień — rodzaj ostrych metalowych widełek osadzonych na długim trzonku; prymitywne narzędzie, za pomocą którego łowiono ryby, nakłuwając je; obok kosy, oścień należy do atrybutów śmierci w tradycyjnych przedstawieniach. [przypis edytorski]