Jednym słowem

Pytam się, czy wysłali te cholerne zwłoki,

czy nie. Piszą mi, że wysłali,

opóźnienie mogło być spowodowane pogodą

i żebym napisała w przyszłą środę,

czy chcę reklamować, czy inne zwłoki w zamian.

Sama nie wiem, mam czas do środy,

żeby to przemyśleć. Robak zdradził robaczka

i teraz się wije, i we śnie, i wszędzie.

Natomiast w świetle z okien szkolnej biblioteki

wygląda to tak, że moje dziecko stało się kamieniem

i mówi mi: nie płacz, kobieto, skoro ja nie płaczę.

No, zamknijcie już, tu nie ma nic do patrzenia.