Najstarszy zalotnik
Najstarszy zalotnik nie ma możliwości emocjonalnych, a najmłodszemu brak
na ogół warunków umysłowych. Ale gdy bezwzględna, stara zrzęda tępieje przez sześćdziesiąt plaż, a jej nieograniczona pretensjonalność nie słabnie w wysiłkach
posuwając jedną za drugą zabójczą nowinę, wtedy kochanków przepełnia nowy,
świeższy zapał. Pasjonują ich odtąd nieme widoczki ogrodów, lista obecności
roślin na rabatach oraz spisy ze stanu szarego nieba.
I choć małostkowość kobiet, uczestniczek magla, tych małodusznych czyścicielek
podłogi wydaje się wyznaczać dno miałkości i ciasnoty, to tym razem są one
zawstydzone. Noszą się z godnością westalek1, które mają dość serca w miejscu
rozumu i dlatego potrafią również zamilczeć.
Mocz i zagadnienia jego wydalania są udokumentowane ze skrupulatnością
pacjentów cierpiących na choroby nerek w przeciwieństwie do tych autorów,
których tak dręczyły problemy dermatologiczne. Puentą może być nawet
przedszkolna trauma. Seks jako wytrysk radości nie jest reprezentowany,
raczej jego cierpiętnicze wspomnienie.
Inaczej kotka, pod pazurami gwałcącego ją kota wyje i miauczy z bólu, dopiero
gdy on odchodzi, oddaje się nieokiełznanemu zadowoleniu tej wynikłej
ze stosunku satysfakcji (i ulgi), że on był w niej i z niej poszedł, przeciąga się
i zaspokojona pręży. To jest jej pijany taniec na cześć przyjemności z tego,
że miał ją i skończył.
Kotka zachowuje pamięć czułości pazurów wczepionego w nią kota i mapę
dotkliwej penetracji, którą jej zmysły przeżywają po fakcie.
*
Na ulicy mojego miasta ludzka reklama przestrzega przed zagrożeniami zdrowia.
Człowiek-kufel w sezonie piwnym wprawdzie zachęca do wejścia do pubu,
ale nie dzisiaj. Oto bowiem nadchodzi wróg-papieros, a za nim podąża ohydna
marskość wątroby. Ale kim jest ten facet w białym, brudnym futrze. Pytam:
— A pan za co jest przebrany?
Nieco smętnie mi odpowiada:
— Za cukier.
*
Gdy nie chcę się już obudzić, otrzymuję zdjęcie do popatrzenia na ratunek.
Przypisy:
1. westalki — w staroż. Rzymie: kapłanki strzegące świętego ognia w świątyni bogini Westy, patronki ogniska domowego; pełniły służbę przez 30 lat, obowiązane do zachowania dziewictwa, cieszyły się wielkim szacunkiem społecznym. [przypis edytorski]