To ona

E poi ch’amor die me vi fece accorta

Fur i biondi capelli allor velati,

E l’amoroso sguardo in se racolto!

Metastasio1.

Czy słońce z Oceanu dzwigneło się łona?

Jakiegoż światła, iarawe promienie,

Ponurey nocy, przedarłszy cienie,

Uyrzała dusza, w myślach zatopiona?

Lampa, na nieba błękicie zwieszona,

Nie samasz słyszy miłości westchnienie?

W powietrzu słodkie rozeszło się brzmienie,

Echa zadrzały: to ona! to ona!

Gdy kwiaty zwiędłe przyciska do łona,

I łza, z uśmiechém, mięsza się wiéy oku,

Cała natura zabrzmiała: to ona!

Gdzie tylko stanie, zdróy życia wytryska,

Gdzie okiem rzuci, iasny promień błyska,

Zbliża się do mnie — iak gwiazda w obłoku!

Przypisy:

1. E poi ch’amor die me vi fece accorta... — błędnie przypisane autorstwo — autorem tych słów jest Francesco Petrarka, a nie Metastasio. Jest to fragment sonetu XI z cyklu Sonety do Laury. [przypis edytorski]