Wizyta

Że wzbudzę współczucie — samém siebie łudził;

Wchodzę do ............ ón leży i chrapie,

O Nieba! zmą Xiążką, zasnął na kanapie — —

Ja drzwiami trzasnął, i on się przebudził! —

Nieszczęsny Poeto! — iakześ mnie wynudźił!

Czym Cię iuż skączył? — sam siebie zapytał — —

Gniew mnie ogarnął: a czemuś mnie czytał?

Krzyknąłem — czemuś do końca się trudził?

Chcę krytykę napisać! — — co słyszę? niestety!

Ostatnia dla mnię wybiła godzina! —

Czymem Cię obraził? coż iest moia wina?

Nudzisz! niewartes imienia Poety — —

Więc na co masz się nadaremnie trudzić?

Lecz ieśli chcesz koniecznie — racz się wprzód obudzić!